Dlaczego więc panowanie nad sobą w napiętych sytuacjach,
jakich nie brak w relacjach z dziećmi, bywa tak
trudne?
Być może właśnie dlatego, że dzieci są rodzicom bardzo bliskie.
Nikt inny nie może nam sprawić równie wielkiej radości jak i równie
dotkliwej przykrości swoim zachowaniem. To zrozumiałe i normalne,
że czasami wychowując dzieci doświadczamy bardzo silnych
negatywnych uczuć. Jednakże jest możliwe - i niezwykle ważne -
abyśmy nie pozwolili, by takie emocje brały nad nami górę.
Spójrz na to tak: nawet najsilniejsze emocje między dorosłymi nie
usprawiedliwiają uderzenia drugiej osoby. Nigdy nie
zaakceptowalibyśmy sytuacji, w której rozdrażniony pracodawca
wymierzyłby swojemu pracownikowi „lekkiego klapsa". Zadajemy sobie
niemało trudu, żeby szanować swoich współpracowników - nawet w
sytuacjach konfliktowych. To bywa niełatwe, ale wiemy, że inni mają
prawo do właściwego traktowania, pełnego szacunku.
Klapsy i policzki wywołują pustkę w głowie
Wywołują strach, a strach ogłupia. Oczywiście, klapsy powstrzymują
dzieci przed robieniem czegoś, czego nie wolno im robić, ale nie
skłaniają ich do właściwych zachowań. Uderzone dziecko poddaje się,
a przynajmniej przestaje zachowywać się „niegrzecznie" w danej
chwili, lecz nie uczy się, jak powinno postępować. Doświadcza i
uczy się tego, że ludzie silniejsi osiągają swoje cele siłą. Co
więcej, czuje się upokorzone, rani to jego dumę. Te uczucia tkwią w
nim jeszcze długo po tym, jak policzek przestaje piec, znikają
czerwone ślady po uderzeniu lub ustaje ból pośladków. Dziecko,
które często jest bite, doznaje krzywdy od osób najbliższych, na
których polega bardziej, niż na kimkolwiek innym na świecie. Czuje
się odrzuconą, złą i bezwartościową osobą. Z jakiego innego powodu
mama i tata tak często traciliby nad sobą panowanie?
Po jakimś czasie dziecko obojętnieje na klapsy i uderzenia,
ponieważ w przeciwnym razie poczucie zranienia stałoby się dla
niego nie do zniesienia.
Klapsy, uderzenia w ucho i policzkowanie, a także upokarzające
komentarze i wyzwiska powodują wiele problemów i często towarzyszą
dziecku przez całe życie. W jego oczach przemoc może z łatwością
stać się normalną formą zachowania wobec innych ludzi, a w
przyszłości także wobec własnych dzieci.
Dzieci mają prawo do tego, by traktowano je z szacunkiem i bez przemocy. Żadne dziecko nie powinno być bite.
10 powodów, by nie bić dziecka
Bicie dzieci może doprowadzać do fizycznych urazów, takich jak
zasinienia, obrzęki, krwiaki podtwardówkowe, uszkodzenia nerwów i
złamania kości.
Bicie dziecka niszczy jego ufność i burzy poczucie własnej
wartości. Dzieci znacznie chętniej podejmują zachowania nastawione
na współpracę, jeśli łączy je z rodzicami silna więź miłości.
Bicie dzieci powoduje przekazywanie postawy akceptacji przemocy z
pokolenia na pokolenie. Dzieci, które są często bite, uczą się
stosowania przemocy.
Bicie dzieci uczy je, że „silniejszy ma zawsze rację".
Bijąc dziecko za złe zachowanie, opiekun traci cenną szansę
nauczenia go właściwego sposobu postępowania.
Strach nie jest skuteczną metodą uczenia dzieci pożądanych
zachowań. Bite dzieci zwykle zachowują się dobrze tylko wtedy,
kiedy stosujący przemoc dorosły znajduje się w pobliżu.
Wspomnienia z dzieciństwa osób, które jako dzieci były często bite,
są zwykle pełne gniewu i urazy.
Fragmenty Pisma Świętego, za pomocą których uzasadnia się
stosowanie kar fizycznych wobec dzieci, można by równie dobrze
wykorzystać do usprawiedliwienia niewolnictwa, dyskryminacji
kobiet, kazirodztwa i dzieciobójstwa. Powoływanie się na Biblię,
aby uzasadnić bicie dzieci, jest przykładem wybiórczego
wykorzystywania religijnych ksiąg do usprawiedliwienia świeckiego
sposobu myślenia.
Dzieci są często bite za zachowania, które nie są „złe" czy
„niewłaściwe", ale wynikają z ich naturalnej potrzeby badania
świata, a także z potrzeb związanych z odżywianiem, snem, ruchem
czy chęcią zwrócenia na siebie uwagi.
Dzieci najłatwiej uczą się pożądanych zachowań, kiedy dorośli
wyjaśniają im, jak powinny postępować, rozmawiają z nimi oraz
własnym zachowaniem dają im przykład odpowiedzialności, troski i
samodyscypliny.
http://www.stophitting.com
http://www.fdn.pl
Opracowała: Ewa Sadowska











