Ja i mama to jedność
W pierwszych dwóch miesiącach życia noworodek nie ma poczucia własnego istnienia, zarówno w płaszczyźnie fizycznej – nie zdaje sobie sprawy z posiadania ciała – jak i psychicznej – nie umie pomyśleć o sobie, jako o istocie żyjącej. Skupia się po prostu na bodźcach wewnętrznych, które wysyła jego organizm.
W tym okresie maleństwo chce powrócić do stanu przedporodowego, do tego błogiego etapu, gdy kołysane w wodach płodowych, mogło spokojnie spać i nic mu tego stanu nie zakłócało. Psychologowie nazywają ten sen, w którym noworodek trwa przez pierwsze 2 miesiące życia – snem oceanicznym. Podczas niego maleństwo uczy się funkcjonować w nowych warunkach – jest maksymalnie skupione na zachodzących w nim procesach. Najważniejszym zadaniem matki jest wtedy ochrona maleństwa przed zbytnim pobudzeniem. Musi mieć ono czas na oswojenie się z nowym światem, zanim zostanie przytłoczone ogromem bodźców.
Stopniowo odkrywam siebie
Dzięki temu, że mama przez pierwsze tygodnie po porodzie była niemal całkowicie złączona z noworodkiem, wykształca się w nim świadomość istnienia, ale jeszcze nie własnego, odrębnego, ale właśnie ściśle złączonego z matką. Dziecko i mama stanowią jedność, są stopieni w całość! Dopiero dzięki rozwojowi fizycznemu, gdy maluszek przestanie być absolutnie zależny od mamy, bo będzie potrafił np. poczołgać się do zabawki albo, raczkując, przejść na drugi koniec pokoju – a wiec dzięki nabywanej sprawności w poruszaniu się – smyk zacznie postrzegać siebie jako jednostkę. Pierwsze przejawy takiej rodzącej się odrębności można zauważyć zazwyczaj już koło piątego miesiąca życia, a stopniowo, wraz z nabieraniem niezależności w poruszaniu się, ta świadomość własnego istnienia jest coraz silniejsza.
Także rozwijające się zmysły pomagają dziecku poznawać świat już nie za pośrednictwem rodziców, ale samodzielnie. Maluszki każdy przedmiot wkładają więc do buzi, by sprawdzić jego smak. Wszystkiego chcą dotknąć, mnóstwo rzeczy je interesuje.
Hej, ja istnieję!
Badacze nazywają okres między piątym a dziesiątym miesiącem życia niemowląt – czasem narodzin psychologicznych dziecka. To wtedy właśnie maluszek będzie wystawiał cię na próbę, sprawdzał twoje zachowania i reakcje na wysyłane przez niego sygnały – np. czy przyjdziesz do niego, gdy tylko zapłacze? Nie chodzi oczywiście o to, by się z tobą droczyć! Po prostu wraz z odkryciem swojej niezależności, dziecko traci w pewnym stopniu poczucie bezpieczeństwa. Płacz jest wiec swoistym wołaniem, przyzywaniem ciebie – maluszek sprawdza w ten sposób, czy jesteś, czy istniejesz. Może ci się to wydać dziwne – przecież np. gdy przygotowujesz obiad, co chwilę zaglądasz do malca. Jednak u dzieci przez bardzo długi czas nie wykształca się tzw. świadomość stałości obiektu, czyli dla maluszka nie istnieje to, czego on nie widzi. Gdy znikasz z jego pola widzenia, przestajesz dla dziecka istnieć!
Zrób prosty test z zabawką: pokaż ją maluszkowi, a potem na jego oczach schowaj ja pod kocyk – smyk nie będzie jej szukał, choć powinien przecież wiedzieć, że znajduje się ona pod kocykiem. Jednak, choć tobie trudno to sobie wyobrazić, dziecko naprawdę nie wie, że jego ulubiona maskotka czy grzechotka jest pod kocykiem. Dlatego tak wiele radości sprawia szkrabowi zabawa w a-ku-ku. Za każdym razem, gdy pojawiasz się zza łóżeczka czy kocyka, smyk cieszy się z twojego tak nagłego zjawienia się.
O, istnieją też inni!
Gdy szkrab zaczyna rozumieć swoją indywidualność, uczy się też odrębności innych. Do tej pory malec rozumiał, że istnieje on i mama (jako jedność) oraz reszta świata. Od piątego miesiąca ta reszta świata zaczyna się ukonkretniać. Malec zaczyna odróżniać ton głosu i wyrazy twarzy. Z zaciekawieniem obserwuje więc minki, które się do niego robi – w ten sposób bada twarze innych ludzi. Gdy ma około siedem miesięcy potrafi już rozpoznać znajomą osobę i np. przywitać ją uśmiechem, a na widok kogoś obcego może się przestraszyć, rozpłakać lub po prostu obserwować taką osobę z dystansem, pomału się z nią oswajając.
Wszystko mi się uda!
Wraz z nabywaniem autonomii ruchowej w malcu rodzi się poczucie samoodpowiedzialności i samostanowienia. Począwszy od dziesiątego miesiąca smyk zaczyna nabierać pewności, że wszystko mu się uda, wszystko może sam zrobić. Z zapałem wypróbowuje więc własne możliwości. Jednak liczne porażki, których dziecko doznaje w drugim roku życia, sprawiają, że w świadomości malucha rodzi się konflikt między poczuciem omnipotencji, a odczuwaną zależnością wobec innych, koniecznością ich pomocy. W dziecku rodzi się lęk przed utratą miłości mamy. To trudny okres dla smyka, dlatego nie zapominaj okazywać mu, jak bardzo jest dla ciebie ważny, jak mocno go kochasz. Wspieraj go i pocieszaj po doznanych niepowodzeniach. Niech będzie pewny tego, że kochasz go bez względu na jego sukcesy i porażki!
Autor: Redakcja dziecko24.pl











