Wasza wzajemna relacja pogłębia się, zwłaszcza przez pierwsze lata życia dziecka jesteście właściwie nierozłączni. Jednak czy zdajesz sobie sprawę z faktu, że to, w jaki sposób twoje maleństwo będzie w przyszłości radzić sobie z przeciwnościami losu, w olbrzymim stopniu zależy od ciebie?
Pierwsze lata życia rzutują na przyszłe losy człowieka. W okresie najwcześniejszego dzieciństwa kształtuje się zrąb naszego funkcjonowania w społeczeństwie. Na przykład to, czy twój smyk będzie pogodnie usposobiony do życia i czy łatwo nawiąże nowe znajomości zależy od tego, jak przebiegną właśnie te jego pierwsze lata. A konkretnie od tego, w jakim stopniu zaspokoisz potrzeby dziecka w okresie niemowlęcym, czyli jak będziesz reagować na sygnały, które maluszek do ciebie wysyła. Nie chodzi oczywiście o to, by biec do płaczącego szkraba, przewracając po drodze krzesła. Dla malca najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa, miłość i bliskość. Te trzy elementy tworzą fundament rozwoju emocjonalnego człowieka. Oznacza to, że bez nich maluszek nie będzie miał bezpiecznej bazy, z której mógłby wyruszać na podbój świata.
Wielka moc przywiązania
Więź z rodzicami jest decydująca dla kształtowania się osobowości dziecka. To, w jaki sposób (i czy w ogóle) twój skarbek będzie w dorosłym życiu radzić sobie z problemami, zależy właśnie od waszej relacji w pierwszych trzech latach.
Uczucie bezpieczeństwa i komfortu płynące z bliskości drogiej nam osoby nazywamy przywiązaniem. Maluszek bardzo wcześnie zaczyna wysyłać do rodziców sygnały, dzięki którym buduje się relacja przywiązania. Już chociażby sam wygląd niemowlęcia ma wyzwolić w rodzicach ciepłe uczucia. Nie przypadkiem wszystkie noworodki mają duże, niebieskie oczka i śliczniutkie, zadarte noski. To zaprogramowany przez naturę wygląd smyka sprawia, że od pierwszych chwil chce się do niego czule przemawiać i ciągle uśmiechać. Bardzo szybko maleństwo uczy się odwzajemniać te sygnały – odpowiada uśmiechem na uśmiech, potem stara się nawiązać kontakt wzrokowy z rodzicem, dotyka jego ciała. Jeśli na takie zachowania dorosły nie zareaguje, maluszek wcale się nie podda. Spróbuje przyciągnąć do siebie rodzica płaczem.
Bezpieczne przywiązanie
Jeśli będziesz odwzajemniać pozytywne sygnały malca, a przede wszystkim inicjować je – dziecko poczuje, ze wzrasta w atmosferze miłości i ciepła. A to z kolei bardzo szybko zaowocuje jego pozytywnymi zachowaniami. Już posyłając malca do przedszkola przekonasz się, jak reaguje na rozłąkę z tobą. Dziecko, które otrzymało od rodziców wiele ciepła, czuło się kochane, a jego potrzeby emocjonalne były zaspokajane, szybko zaangażuje się w przedszkolne życie. Krótkotrwała rozłąka z rodzicem nie będzie dla niego traumatycznym przeżyciem, stosunkowo łatwo poradzi sobie z tęsknotą. Dzięki temu, że wzrastało w poczuciu bezpieczeństwa, odkrywanie nowych terenów, czyli poznawanie świata, będzie dla niego niesamowicie interesujące. A jeśli coś je przestraszy lub zasmuci, po powrocie rodzica maluszek szybko odzyska dawny humor. Dzieci, które we wczesnym dzieciństwie miały zapewnioną te „bezpieczną bazę” do eksplorowania otoczenia, łatwo nawiążą w przedszkolu przyjaźnie.
Nie należy jednak mylić pozytywnego, bezpiecznego przywiązania dziecka i rodzica z zawłaszczaniem osobowości smyka. Należy starać się kierować zasadą złotego środka – z jednej strony być pomocnym dziecku, wspierać je, z drugiej zaś dopingować szkraba w jego samodzielnych działaniach. Jeśli wie on, że rodzice aprobują jego poczynania, czuje się bezpieczniej, gdy zdobywa nowe doświadczenia.
Maluszek zagubiony
Zarówno w przypadku, gdy rodzice zbytnio ograniczali szkraba w jego odkrywaniu świata, jak i wtedy, gdy nie poświęcali malcowi tyle czasu, ile on potrzebował – relacja przywiązania nie będzie pełna. Plagą naszych czasów są zapracowani rodzice, którzy myślą, że nowoczesnymi gadżetami i drogimi ubrankami zapewnią dziecku szczęśliwe dzieciństwo. Tymczasem maleństwo potrzebuje właśnie takiego ciepła, którego nie da mu ani najdroższy kocyk, ani nawet najmilsza niania. Smyk, któremu brakowało miłości, będzie nieufnie nastawiony do świata, zagubiony. Może też być rozchwiany wewnętrznie – jego zachowania będą niekonsekwentne. Z jednej strony będzie łaknąć kontaktu z innymi, z drugiej zaś nie okaże im ciepła, sympatii. Po prostu nie będzie wiedział, jak pokazać innym swoje pozytywne uczucia.
Co więc może zrobić rodzic, by jego skarbek był szczęśliwy?
- Najważniejsza jest bliskość, okazywana dziecku fizycznie (poprzez dotykanie, głaskanie, przytulanie) oraz psychicznie (przebywanie razem, śpiewanie maluszkowi kołysanek, odwzajemnianie uśmiechów itd.).
- Maluszek musi również czuć, że rodzice zawsze nad nim czuwają, pomogą mu, a po poniesionej porażce mądrze pocieszą. Gdy dziecko samo zaczyna odkrywać świat, początkowo chodź za nim krok w krok, ale stopniowo wycofuj się, pozwól smykowi na samodzielne poznawanie życia.
- I oczywiście – to najważniejsze – spędzajcie razem mnóstwo czasu. Gdy szkrab pójdzie do przedszkola, a potem do szkoły – około 60% dnia będzie spędzał w towarzystwie kolegów i koleżanek. Te pierwsze lata życia dziecka to najlepszy moment, by nacieszyć się tym, że jesteście dla siebie najważniejsi na świecie!
Autor: Redakcja dziecko24.pl











