Pediatrzy od tak dawna powtarzają, że najzdrowsze dla niemowlęcia jest karmienie piersią, że nie trzeba do tego już nikogo przekonywać. Czasem jednak kobieta nie może karmić dziecka naturalnie, np. jeśli zażywa antybiotyk, na pewien czas musi odstawić malca od piersi. Zdarza się też przecież, że karmiąca mama wyjdzie z domu, a niemowlę podczas jej nieobecności zrobi się głodne. Albo maluszek tak intensywnie ssał pierś, że powstały na niej ranki i z piersi zamiast mleka leci krew lub są one tak obolałe, że mama sama zdecyduje o małej przerwie w karmieniu. Nawet więc w sytuacji, gdy nie zakładasz stałego karmienia dziecka butelką, na wszelki wypadek miej choć jedną w domu. Czym się kierować podczas zakupu?
Smoczki do butelek
Przede wszystkim karmienie butelką nie powinno różnić się zbytnio od naturalnego. Gdy karmisz dziecko, mleko nie spływa tak łatwo do buzi maluszka. Musi się on sporo napracować, by wyssać pokarm. Tak samo smoczek w butelce powinien gwarantować powolny przepływ mleka. Zwłaszcza dla najmłodszych szkrabów powinno się wybierać butelki z oznaczeniami smoczka: mini, wolny, „1”. Mała dziurka zapobiegnie krztuszeniu się mlekiem i łykaniu powietrza. Podtrzymany też zostanie naturalny odruch ssania. Dla starszego bobaska możesz już kupić smoczek o większym przepływie („2”, a potem „3”). Lepiej nie powiększaj jednak sama dziurki w smoczku! Jeśli zrobisz to nieumiejętnie, dziecko podczas karmienia może się zakrztusić!
Butelki antykolkowe
Bardzo popularne wśród mam są butelki antykolkowe. I jakkolwiek kolkę może powodować wiele czynników (np. nieodpowiednia dieta mamy, niedojrzałość układu pokarmowego niemowlęcia), to jednak butelki te pomagają redukować bóle brzuszka (np. firmy Avent). Dzięki specjalnie wkomponowanym w ich budowę membranom lub otworkom ilość powietrza w butelce jest stale regulowana. Zapobiega to zasysaniu się butelki – maluszek może pić mleczko ze stałą siłą (W klasycznych butelkach niemowlę musiało pod koniec karmienia ssać coraz mocniej.) i nie połyka tyle powietrza. W mleku nie tworzą się też sztuczne bąbelki, które mogłyby powodować wzdęcia. Jednak kupno antykolkowej butelki nie zawsze pomaga na dolegliwości brzuszkowe maleństwa. Istotne znaczenie ma przecież wiele innych czynników, jak choćby sposób, w jaki dziecko ssie.
Dodatkowe ułatwienia
Jeśli masz ochotę na coś specjalnego, możesz kupić butelkę z czujnikiem temperatury i specjalnymi, maleńkimi wypustkami na smoczku, które delikatnie masują dziąsła maluszka. Czujnik temperatury będzie pomocny zwłaszcza w nocy, gdy jesteś zaspana lub też gdy się bardzo spieszysz. Butelka sama cię ostrzeże przed zbyt ciepłym mlekiem, wskaże też idealną temperaturę pokarmu. Natomiast wypustki w smoczku przyniosą ulgę twojemu maleństwu podczas ząbkowania. Tego typu butelki są dostępne na rynku w różnych, przyjemnych kolorach i mimo dodatkowych atutów mają przystępną cenę.
Okres przejściowy
Około roczny malec powinien już pomału żegnać się z butelką i uczyć się pić z kubeczka. Zbyt długie picie przez smoczek jest niezdrowe dla dzieci! Maluszek pije już różne napoje zawierające cukier (zaleca się jednak nie podawać dzieciom cukru do końca drugiego roku życia) – smoczek może się przyczynić do powstania próchnicy. Także wady zgryzu i wymowy (np. seplenienie) występują o wiele częściej u dzieci, które zbyt późno zostały odstawione od butelki. Aby łagodnie odzwyczaić od niej maluszka, możesz kupić tzw. kubek niekapek, który zamiast smoczka, będzie miał specjalny niekapiący ustnik. Dobrze, żeby taki kubeczek miał szczelne i mocne zamknięcie (żeby maluszek nie wylał na siebie picia), podkładkę antypoślizgową i dwa duże, wygodne uchwyty na rączki.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











