Kojce
Modele łóżeczek niestacjonarnych stanowią bardzo szeroką gamę – kojce małe i większe, o różnych podstawach (kwadratowej lub prostokątnej a nawet w kształcie okręgu). Stworzone głównie do dziennej aktywności dziecka – mają miękkie ścianki z łatwego do utrzymania w czystości materiału (siatki) oraz szerokie poręcze z piankową lub gumową wkładką. Dziecko nie zrobi sobie w nim krzywdy, może się przewracać, turlać i skakać bez obaw o stłuczenia – w drewnianym łóżeczku o to nie trudno. Kojce można składać i zabierać ze sobą w podróż lub do ogrodu. Często mają one zamontowane dodatkowe uchwyty ułatwiające maluchowi wstawanie, różne zabawki czy inne atrakcyjne dla dziecka elementy. Są przewiewne i dosyć lekkie, łatwo je przestawić w różne miejsca a także są bardzo wygodne przy składaniu. W przeciwieństwie do łóżeczek nie mają oddzielnych materacy. Nie można ich zmienić – przeważnie są one dosyć twarde, tak aby dziecko mogło pewnie na nich stanąć. Są wykonane niestety ze sztucznych materiałów i dlatego nie powinny służyć do spania, chyba, że na własną rękę urządzimy maluchowi porządne legowisko. Jeżeli maluch nie jest uczulony może do tego posłużyć naturalna skóra owcza, na którą nakładamy polarowy kocyk lub bawełniane prześcieradło. Jest to metoda prosta i z pewnością zdrowa – skóra owcza jest ciepła, dostosowuje się do kształtu ciała dziecka i odprowadza ciepło i pot.
Dodatki
Do kompletu z łóżeczkiem często można kupić także baldachim – jest on niewątpliwie ładny i może być dla dziecka rodzajem przytulnego namiotu, ale ma też swoje wady. Po pierwsze, zbiera się na nim kurz. Przy natłoku obowiązków nie narażajmy się na dodatkowe obciążanie pamięci – „A, i jeszcze trzeba zdjąć ze stelaża i uprać baldachim!”. Po drugie, odbiera naturalne światło i hamuje przepływ powietrza. Będzie natomiast bardzo pożądany w letni czas – kiedy powiesimy nad łóżeczkiem lekką przewiewną moskitierę, dziecko może spać spokojnie przy otwartym oknie nie narażone na inwazję komarów czy natrętnych much.
Przy łóżeczkach drewnianych bardzo dobrze sprawdza się ochraniacz na szczebelki – długi pikowany pas, który przywiązuje się do szczebelków ma za zadanie chronić malucha przed obijaniem się o twarde elementy. Dodatkowo może eliminować wpływ przeciągu.
Aby przeciwdziałać zabrudzeniom materaca można założyć specjalny ochraniacz wyposażony w nieprzemakalną warstwę – wierzchnia strona wchłania pot i wilgoć oraz różne płyny a spodnia jch nie przepuszcza. Warto o nim pomyśleć, gdy nasz maluch oducza się korzystania z pieluchy.
Na koniec oczywiście pościel – nie sztuczna, najlepiej z miękkiej bawełny, z prześcieradłem bawełnianym lub frotte. Poduszki nie poleca się najmniejszym dzieciom do roku życia, aczkolwiek zdania są podzielone.
Życzymy miłych snów!
Autor: Redakcja dziecko24.pl











