Uwaga na mydło!
Prawidłowy odczyn skóry dziecka mieści się w granicach 5.0-6,0 pH. To właśnie odpowiednie pH jest płaszczem ochronnym, który nie pozwala rozwijać się na powierzchni ciała bakteriom. Mycie niemowlęcia zwykłymi mydłami zasadowymi powoduje wzrost pH, co w konsekwencji uszkadza tę naturalną barierę ochronną i ułatwia wnikanie w skórę mikrobów. Dlatego niemowlęta należy myć preparatami specjalnie dla nich przeznaczonymi – najlepiej tymi, które uzyskały pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka lub Centrum Zdrowia Dziecka. Mydełka dla dzieci powinny być hipoalergiczne, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia podrażnień. Do kąpieli można także dodać specjalne preparaty nawilżające – emulsje, delikatne żele myjące, nawilżające płyny. Większość z nich jest skomponowana na bazie ciekłej parafiny. Do niektórych dodawana jest oliwka, olej arachidowy lub sojowy, polidokanol lub inne substancje, które zmniejszają uczucie swędzenia. Czasem rodzice dolewają samą oliwkę bezpośrednio do wody. Może to być niebezpieczne – namydlonego maluszka trudno utrzymać w rękach. Jeśli będzie w niej jeszcze dodatkowo oliwka, dziecko może się wyślizgnąć z rąk rodzica! Co ciekawe, także gorąca woda wpływa niekorzystnie na stopień nawilżenia skóry. 36°C to maksymalna temperatura, w której powinno się kąpać dzieci.
I bardzo ważne – kąpiel niemowlęcia powinna trwać tylko kilka minut. Starszemu dziecku można czasem pozwolić na trochę dłuższe pluskanie się w wodzie, ale nie powinno ono przekraczać 20 minut.
Po kąpieli
Po wyjęciu niemowlęcia z wanienki nadchodzi pora na bardzo ważne zabiegi pielęgnacyjne. Przede wszystkim trzeba bardzo dokładnie wytrzeć dziecko, zwracając uwagę zwłaszcza na paszki, pachwiny, szyjkę, zagłębienia w fałdkach skóry. Jeśli w tych miejscach skóra pozostanie wilgotna, bardzo szybko dojdzie do jej podrażnienia. Należy pamiętać, żeby nie trzeć skóry maluszka, ale delikatnie ją osuszyć. Nawet, jeśli do kąpieli był dodany jakiś preparat nawilżający, po wyjęciu dziecka z wody i dokładnym wytarciu powinno się posmarować jego ciałko odpowiednim kosmetykiem. W pierwszych tygodniach życia pediatrzy polecają głównie oliwkę. Bardzo dobrze sprawdzają się też specjalne maści nawilżające i natłuszczające, robione w aptekach. Jeśli dziecko ma suchą skórę, poproś pediatrę o receptę na taki preparat. Można także stosować dostępne w sklepach kremy, mleczka czy balsamy dla dzieci. Przy zakupie koniecznie trzeba zwrócić uwagę na ich skład – nie powinny zawierać żadnych barwników, mocznika, kwasu salicylowego i (co też bardzo istotne) substancji zapachowych.
Umiar we wszystkim
To, że delikatna skóra dziecka potrzebuje nawilżenia, nie oznacza, że powinno się bombardować ją masą kremów, oliwek i emulsji. Podrażnienia może wywołać zarówno przesuszenie skóry, jak i jej zbyt częste smarowanie. Może się także zdarzyć, że dziecko jest uczulone np. na jakiś składnik kremu. Albo że gruczoły łojowe zaczęły już mocniej pracować i oliwka zamiast koić skórę, powoduje zmiany łojotokowe. Jak więc ustrzec maluszka przed wysypkami, podrażnieniami i innymi problemami skórnymi, które mogą być wywołane przez kosmetyki? Przede wszystkim trzeba stosować je z umiarem.
Nadmiar kremu, maści czy zasypki nie jest korzystny dla dziecka. Kosmetyk może zbić się w grudki, które będą trzeć, a w konsekwencji podrażniać skórę. Z tego samego powodu nie wolno także stosować równocześnie do tych samych partii ciała np. kremu i zasypki. Gdy wprowadza się nowy kosmetyk, można na wszelki wypadek zrobić próbę skórną – w tym celu należy rozetrzeć niewielką jego ilość na przedramieniu lub za uchem maluszka. Jeśli po 24 godzinach w tym miejscu pojawi się wysypka lub zaczerwienienie, lepiej wybrać się do sklepu po inny preparat.
Jeśli skóra twojego dziecka jest bardzo sucha i mimo regularnej pielęgnacji często zauważasz na niej podrażnienia, może to być oznaką choroby, np. atopowego zapalenia skóry, łuszczycy. Nie lekceważ więc tych objawów i porozmawiaj o nich z pediatrą lub dermatologiem.
Autor: Redakcja dziecko24.pl










