Zachodzące zmiany rzutują także na samopoczucie bliskich, trudno zachować spokój i nie martwić się tym, że dziecko odczuwa ból i dyskomfort. Szczęściarzami są zatem ci, których maluszki ząbkują niepostrzeżenie.
Z reguły ten newralgiczny czas rozpoczyna się około 6-7 miesiąca, ale jak od większości reguł i od tej są wyjątki. Tempo wyrzynania się ząbków jest indywidualne, jednak dość często dzieci ząbkują w podobnym okresie życia, co kiedyś jego rodzice.
Ząbkowaniu towarzyszą takie objawy jak:
- zwiększone wytwarzanie śliny,
- wkładanie piąstek do buzi,
- swędzące opuchnięte dziąsła,
- a z nimi wkładanie i zaciskanie różnych przedmiotów w buzi.
Te ostatnie objawy są bardzo niewdzięczne zwłaszcza kiedy karmisz piersią. Zdarzyć się bowiem może, że małe dziąsełka zacisną ją w trakcie karmienia.
Od pierwszych objawów do pokazania się białego ząbka mija kilka tygodni. Ból u ząbkującego dziecka bierze się stąd, że wyrzynający ząbek przeciska się przez bardzo ciasny otwór kostny. Nawet jeśli wyrzynanie się pierwszych ząbków obyło się bezboleśnie to niestety ryzyko przy kolejnych wystąpienia tego objawu nie zmniejsza się. Bolesny nacisk najbardziej doskwiera podczas ssania i w nocy, co może powodować budzenie się dziecka co godzinę.
JAK POMÓC DZIECKU PODCZAS BOLESNEGO ZĄBKOWANIA?
Aby pomóc dziecku, możesz smarować dziąsła żelem chłodzącym i podawać łagodne kojące herbatki ziołowe – np. z melisy albo rumianku – ważne aby wybierać te bez cukru.
Napór wyrzynającego się ząbka na tkankę łączną i kostną często oprócz bólu wywołuje także lekki stan zapalny, którego objawem może być gorączka – do 38˚C. W takich przypadkach warto stosować żele o działaniu przeciwzapalnym – zwykle zawierające rumianek lub szałwię. Aplikować je można także pół godziny przed karmieniem, co może zmniejszyć niechęć dziecka do jedzenia z uwagi na doskwierające mu dolegliwości.
Ząbkującemu dziecku nie podawaj jednak żadnych środków uspokajających ani nasennych. Nie wolno także stosować żadnych środków przeciwbólowych bez uprzedniej konsultacji z pediatrą.
Pomocne przy ząbkowaniu może okazać się także masowanie dziąseł i policzków, co rozluźnia mięśnie twarzy i odwraca uwagę dziecka od promieniującego bólu.
Jak masować dziecku dziąsła? Rób małe kółeczka na policzkach malca albo głaszcz go po buzi i delikatnie masuj dziąsła. Możesz to także robić silikonową nakładką z wypustkami nakładaną na palec. Taki masaż łagodzi ból opuchniętych dziąseł i swędzenie.
Bywa też tak, że dziecko broni się przed włożeniem palca do jego buźki, w takich sytuacjach nie rób nic na siłę. Działanie wbrew dziecku jedynie stresuje je i może być przyczyną płaczu.
Nie wolno też pod żadnym pozorem masować dziecku dziąsełka gazikiem nasączonym alkoholem. Taki środek jest dla niego trucizną!!!
Kiedy ząbki już zaczyna być widać, dziąsła stają się bardzo wrażliwe na dotyk. Pomocny może się wtedy okazać gumowy gryzaczek wypełniony wodą. Przed podaniem możesz go schłodzić – zimno wykazuje działanie znieczulające. Nie wsadzaj go jednak do zamrażarki – lodowaty gryzak może jedynie poranić dziąsła a nie pomóc.
WAŻNA HIGIENA
Prawidłowemu ząbkowaniu sprzyjają czyste warunki w jamie ustnej. Nie czekaj więc z tym, aż u dziecka pojawią się pierwsze ząbki. Już noworodkom przemywa się jamę ustną i dziąsełka sterylnym gazikiem nasączonym wodą albo naparem z rumianku. Nie zapominaj o tym zwłaszcza wieczorem. Kilkumiesięcznemu bobasowi myj ząbki pastą bez fluoru przeznaczoną dla niemowląt, dostępną w aptece. Roczne dziecko może już używać pasty z niewielką ilością fluoru, ale zanim to zrobisz skonsultuj się z lekarzem stomatologiem, który powie ci jak prawidłowo dbać o ząbki maluszka.
Ma to o tyle duże znaczenie, że zaniedbana próchnica może doprowadzić do poważnego stanu zapalnego albo nawet zbyt wczesnego wypadania mleczaków, a brak zębów prowadzi z kolei do krzywego zgryzu i w konsekwencji do kłopotów z mówieniem.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











