Warto mieć świadomość, że choć dla nas dorosłych rutyna wydaje się męcząca i nudna to dla dzieci jest prawdziwym wybawieniem. Małe dziecko wiedząc, czego może się spodziewać, czuje się bezpieczniej, a to z kolei rzutuje na jego zachowanie. Rytuały powodują, że dziecko mniej płacze, spokojniej usypia i ma lepszy apetyt. Problem w tym, że twój maluszek jest jeszcze zbyt mały, aby po wakacyjnych, czy innych wyjazdowych harcach sam uregulował swój grafik. W takiej sytuacji nieoceniona jest twoja pomoc.
Jak przywrócić spokój i harmonie w waszym domu, tak aby dziecko było zadowolone, a wy mniej zmęczeni?
KIEDY DZIECKO CZĘSTO PŁACZE
Powrót do codzienności może wymagać czasu. W trakcie wyjazdu mogłaś liczyć na pomoc znajomych osób w opiece nad dzieckiem, co wydawało ci się świetną sprawą, ale pamiętaj na dłuższą metę takie rozwiązanie nie niesie ze sobą nic dobrego. Twoja pociecha jak każda inna bardzo łatwo przyzwyczaja się do luksusu noszenia na rękach i poświęcania jej każdej chwili. Natomiast gorzej jest jej powrócić do sytuacji sprzed wyjazdu, kiedy noszenie na rękach i wspólna zabawa nieco zmniejszają swoje natężenie. Ze zdziwieniem w takich momentach patrzysz na swoje maleństwo, które z dotychczas grzecznego szkraba przemieniło się we wciąż płaczące stworzenie. Co wtedy robić?
Po pierwsze swoją irytację zamień na pełne zrozumienie. To zupełnie naturalne, że małe dziecko potrzebuje twojej uwagi i najchętniej przytulałoby się do ciebie przez całą dobę. Twoje plecy niekoniecznie mają na to wystarczająco dużo siły, ale zamiast napełniać się stresem, który bardzo szybko udziela się dziecku spróbuj przypomnieć mu, jak wspaniale jest bawić się na macie edukacyjnej albo na kocyku rozciągniętym na dywanie. Kiedy zacznie płakać nie bierz go od razu na rękę, ale najpierw staraj się je uspokoić głaskaniem po dłoniach lub pleckach, czułym słowem czy odwrócić po prostu jego uwagę od rozpaczy jaka go ogarnęła w danym momencie. Staraj się także znaleźć przyczynę jego smutku. Niemowlęta często domagają się bliskości, kiedy nie czują się bezpieczne. Być może twoją pociechę spotkało ostatnio wiele zmian, a może ty sama masz dużo pracy do nadrobienia i nie masz już dla swojego szkraba tyle czasu?
Znalezienie odpowiedzi na takie pytanie to połowa sukcesu. Potem kiedy uda ci się ułożyć plan dnia tak, aby był on bardziej usystematyzowany, będzie to już droga z górki.
GDZIE SIĘ PODZIAŁY POŁUDNIOWE DRZEMKI?
Jeżeli dzieci na wyjeździe zasypiają o różnych porach, później pojawia się problem braku snu w ciągu dnia. Rytm czuwania i snu potrafi się szaleńczo rozregulować. Co wtedy?
Noworodki zasypiają w różnych porach dnia i nie ma w tym nic dziwnego kiedy ten rytm nie pokrywa się z twoimi porami odpoczynku. Tak małe dziecko musi się po prostu tego nauczyć. Ale już trzymiesięczne niemowlę ma pewne pory czuwania i snu. Warto się tego trzymać. Kiedy po powrocie twoja pociecha o dotychczasowej porze przewidzianej na drzemkę nie wygląda na zbyt zmęczoną, warto ją mimo tego ułożyć w łóżeczku i cicho zaśpiewać kołysankę. Zadbaj o ty, aby w domu było wtedy cicho i spokojnie. Być może maluszek nie zaśnie, ale te kilka minut wytchnienia będzie dla niego potrzebnym odpoczynkiem. Po kilku dniach jego organizm najprawdopodobniej przyzwyczai się do popołudniowej sjesty. Pamiętaj też, że pomocne pod tym względem bywają stałe godziny spacerów.
Kiedy szczęśliwie dziecko zaśnie ci w sypialni nie stwarzaj mu warunków nocnych – nie zasłaniaj okien, nie chodź na palcach, nie rezygnuj z nastawiania pralki. Fałszuje to mylnie pojęcie dnia i nocy. Przestrzegając tych zasad nauczysz je rozróżniać pory dnia i dostosujesz odpowiednio do nich długość snu.
Jest to także ogromna wygoda dla ciebie, jako rodzica, bo kiedy twoja pociecha zaśnie ty ten czas możesz poświęcić na różne prace domowe czy czytanie książki lub gazety.
Postaraj się także, aby dzienna drzemka nie była zbyt długa. Jeśli roczne dziecko przesypia w ciągu dnia 5 godzin, to może mieć później problem z wieczornym zaśnięciem.
POWRÓT DO NOCNYCH KARMIEŃ
Zanim wyjechaliście gdzieś na kilka dni, byłaś dumna, że udało ci się pożegnać z nocnym karmieniem. Twoje dziecko jadło wieczorem, a potem dopiero rano po przebudzeniu. Wizja ponownego wstawania w nocy niekoniecznie jest ci na rękę, zwłaszcza kiedy w ciągu dnia nie masz zwyczaju spania. Co robić?
Dzieciom w pierwszym roku życia bardzo trudno jest zrezygnować z nocnego karmienia, ale kiedy już kilka dni dzieli je od pierwszych urodzin, warto może poczynić staranie, żeby to zmienić. Staraj się podawać stopniowo coraz bardziej rozcieńczone mleko, a być może twoje dziecko zorientuje się, że dla tak małopożywnego pokarmu nie warto przerywać sobie snu.
Taką zmianę staraj się jednak przeprowadzić bez wprowadzania innych dodatkowych zmian. Dla dziecka, któremu przychodzi się zmierzyć w tym samym czasie np. z twoim powrotem do pracy i zmianą opiekuna w ciągu dnia jest to zbyt duże wyzwanie i nocne karmienia stanowią nie tyle zaspokojenie głodu, co są okazją do przytulenia się do ciebie i poczucia twojej bliskości.
POWRÓT DO MLEKA I KASZEK
Przed wyjazdem twoje dziecko zaczęło jeść już jabłuszka, marchewkę, a nawet pierwsze skromne zupki, ale kiedy wróciliście niestety te nowe zwyczaje wydały się odejść w zapomnienie. Nie martw się, większość debiutantów, u których rozszerzane jest menu boryka się z tym samym problemem. Miej świadomość jednak, że jest to stan przejściowy, który mija i dlatego chociażby nie powinnaś się tym martwić. Nie karm dziecka na siłę nowym jedzonkiem, nic w ten sposób nie zyskasz, a jedynie zniechęcisz malucha do nowych pokarmów. Proponuj nowości, kiedy dziecko jest w dobrym humorze i niezbyt najedzone.
Strzałem w dziesiątkę może okazać się sadzanie dziecka razem z wami podczas wspólnych posiłków. Obserwujący szkrab, chcąc brać z was przykład sam sięgnie lub wymusi na was podanie mu jedzonka przygotowanego w jego miseczce, ciesząc się, że robi to samo co wy. Poza tym wspólne jedzenie posiłków zbliża, a te niewątpliwie smakują lepiej w tak wybornym i pociesznym towarzystwie.
NABIERA WIGORU WIECZOROWĄ PORĄ
Zbliża się wieczór, pora kąpieli i karmienia. Przygotowania do zaśnięcia maluszka w pełni zaawansowane, a on w najlepsze harcuje i domaga się zabawy. Co robić?
Kąpiel w ciepłej, ale niegorącej wodzie z pewnością nieco ukoi i wyciszy rozbudzone zmysły dziecka. Jeśli twoje dziecko przyzwyczaiło się do późniejszej pory zasypiania, spróbuj go przestawić. Już wczesnym wieczorem ogranicz ilość bodźców, które pobudzają dziecko. Codziennie układaj go kilka minut wcześniej, aż dojdziecie do pożądanej godziny snu.
COFNĘŁO SIĘ W ROZWOJU
Przed wyjazdem byłaś dumna, że twoje dziecko już sprytnie załatwia swoje potrzeby do nocnika, ale jak się okazało wyjazd temu nie posłużył. Jeśli twoja pociecha dopiero skończyła roczek nie masz się o co martwić. Nauka siusiania czy robienia kupki do nocnika u tak małego dziecka rzadko kiedy przynosi sukces. Wyjazd oznacza zmiany, a te z kolei nie sprzyjają w utrwalaniu dopiero co nabytych umiejętności. Weź głęboki oddech i daj dziecku czas do pogodzenia się z nocnikiem. Cóż widocznie na jakąś chwilę znowu będzie trzeba powrócić do pieluch. Pamiętaj jednak o tym, że dziecko samo uzna kiedy zrobić „pa-pa” pieluszce. Na wszystko w końcu przychodzi odpowiedni czas i pora.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











