Naturalnie z każdym dniem sytuacja poprawia się, bo ty i twoja pociecha zaczynacie się rozumieć, między wami nawiązuje się piękna nić zwana miłością oraz jedyny w swoim rodzaju dialog bez dużej ilości słów, oparty na mimice, płaczu czy słowach wypowiadanych jak na razie tylko przez ciebie.
Jedną z form porozumiewania się z tobą przez dziecko jest płacz. Jest to dojmujące przeżycie dla wielu rodziców, zwłaszcza tych, którzy zostali nimi po raz pierwszy w swoim życiu.
Z jednej strony pojawiają się wtedy wyrzuty sumienia, że maleństwu dzieje się krzywda, a ty nie wiesz jak mu pomóc, ale z drugiej strony jesteś tak zmęczona/-y wieloma rodzicielskimi obowiązkami i brakiem snu, że trudniej ci przychodzi zniesienie takiego hałasu. I nic w tym dziwnego, bo takie odczucia to domena większości rodziców.
Po pierwsze należy uzmysłowić sobie, że płacz w przypadku waszego maluszka to jego naturalny sposób porozumiewania się. Zdarza mu się płakać, bo jest głodny, ma mokro, chce się przytulić, popatrzeć na otaczający świat z innej perspektywy niż łóżeczko, czy nawet chce w ten sposób rozładować napięcie. Każdy płacz ma swój cel – sprowokować cię do określonej reakcji. Twoje działanie w takiej sytuacji ma pomóc dziecku i tym samym dać mu większe poczucie bezpieczeństwa.
Warty uwagi jest fakt, że płacz dziecka w zależności od jego potrzeb w danym momencie jest inny, o różnym natężeniu i dźwięku. Jeśli uważnie się wsłuchasz w głos swojej pociechy to dostrzeżesz te różnice, co wprowadzi nieco więcej spokoju do waszego życia. To naprawdę działa.
Oto kilka powodów płaczu i różnić w jego brzmieniu i zachowaniu się dziecka:
- GŁÓD – dziecko zaczyna marudzić, pociera twarzą o kołderkę, wkłada piąstkę do buzi, porusza ustami, jakby ssało, potem dopiero płacze.
- KOLKA – płacz pojawia się tutaj nagle, jest rozpaczliwy. Dziecko pręży się, zaciska piąstki, trudno je uspokoić. Przestaje płakać zaledwie na chwilę.
- ZMĘCZENIE – dziecko płacze wieczorem, odpycha zabawki i ciebie, nawet jeśli starasz się je do siebie przytulić, nie interesuje się tym, co mu pokazujesz. Ma trudności z zaśnięciem.
- NUDA – płacz zaczyna się, gdy odkładasz dziecko do łóżeczka, a cichnie, gdy je podnosisz lub do niego przemawiasz.
- NIEWYGODA – wierci się, płacząc, wygina się jakby chciało uciec od tego co mu przeszkadza – brudnej pieluszki, hałasu, chłodu, gorąca czy zbyt jasnego światła.
Różnice wydają się być duże i dość łatwe do zaobserwowania jeśli tylko uważniej zaczniecie się przyglądać swojemu dziecku,
Co jednak robić kiedy znane wam sposoby uspokajania swojej pociechy zawodzą? Być może warto wypróbować, któryś z tych przedstawionych poniżej, stosowanych w praktyce przez wielu rodziców.
NOSZENIE W CHUŚCIE
Chusta powoduje, że dziecko nie czuje się samotne. Jest blisko ciebie, słyszy bicie twojego serca i czuje twój zapach. Ciekawostką co do zapachu jest fakt, że noworodek już od urodzenia pamięta, jak pachnie jego mama.
Chusta sprawia, że dziecko porusza się w rytm twoich kroków, uczestniczy w czynnościach, które ty wykonujesz. Mimo, że sporo się wokół dzieje, gdy jest senne, po prostu zasypia. Z obserwacji rodziców wynika, że dzieci noszone w chustach mniej płaczą.
Pamiętajmy jednak, że noworodki nie powinny być noszone w chuście dłużej niż przez dwie godziny za jednym razem. Najlepszym rozwiązaniem w przypadku małych dzieci jest chusta wiązana na „kieszonkę” lub „podwójny X”.
SPOWIJANIE/ZAWIJANIE
Dzięki zawijaniu, określanemu też mianem spowijania dzieci śpią mocniej i spokojniej – ma to poniekąd związek z odczuciami, które towarzyszyły maleństwu jeszcze w okresie życia płodowego. Ponadto noworodki i młodsze niemowlęta nie kontrolują ruchów rąk i nóg, dlatego nawet gdy są bardzo zmęczone, mogą nimi „wierzgać”, nie zdając sobie sprawy z tego, że to części ich ciała. Zawinięcie powoduje, że rączki i nóżki przestają im przeszkadzać, dzięki czemu są one mniej pobudzone.
Dzieci można spowijać przez pierwszy miesiąc, a niektóre nawet do trzeciego miesiąca. Po tym czasie maluszek odkrywa już, że ma rączki i nóżki i zaczyna się po prostu nimi bawić, co w jakiś sposób „uatrakcyjnia” mu czas. Spowijanie dziecka powyżej trzeciego miesiąca, a w przypadku niektórych powyżej już pierwszego miesiąca życia sprawia im duży dyskomfort i brak wygody, przez co może stać się powodem płaczu.
KOŁYSANIE
Dzieci bardzo lubią kołysanie, o czym wiedziały już nasze babcie i prababcie, które powszechnie używały kołysek. Udało się ustalić, że kołysanie które daje najlepsze efekty w uspokajaniu dziecka to kołysanie z prędkością 60-70 ruchów na minutę, a idealne wychylenie dla każdego ruchu to około 7,5 cm. Pożądany kierunek to przód i tył, więc pod tym względem lepiej sprawdzą się kołyski, np. zawieszane na sznurkach do sufitu niż tradycyjne na płozach. Kołysanie uspokaja ze względu na fakt, że przypomina ono dziecku bezpieczne czasy wewnątrz maminego brzuszka. Maleństwo słuchało wtedy rytmu twojego serca, które pulsuje właśnie w podobnej prędkości, bo około 72 uderzeń na minutę, dodatkowo kołysząc się w rytm twoich kroków.
Delikatne, bez zamaszystych ruchów kołysanie być może ukoi twoją pociechę.
GŁASKANIE
Małe dzieci, a szczególnie noworodki są wrażliwe na dotyk, dlatego wszelkie zabiegi pielęgnacyjne takie jak np. smarowanie kremem, zmiana pieluszki, głaskanie buźki podczas zmiany ubranka, czy tulenie przed snem w ramionach, mogą sprawiać mu przyjemność. Głaskanie dziecka od maleńkości także poza incydentami gdy jest ono niespokojne powoduje, że w sytuacjach stresowych wydziela się u niego mniej hormonu stresu. Dobry dotyk wpływa także korzystnie na zdrowie dziecka i sprawia, że układ nerwowy lepiej się rozwija.
W uspokojeniu się dziecka pomoże głaskanie go po czole lub położenie ręki na jego piersi. Kiedy starasz się takim sposobem uspokoić i ułatwić zaśnięcie, unikaj głaskania po policzkach. Wywołuje to u dziecka odruch szukania piersi, a nie zaspokojenie takiej potrzeby potrafi się przerodzić w zdenerwowanie i płacz.
Zdarza się i tak, że są dzieci nadwrażliwe na dotyk, którym przeszkadza takie głaskanie. Niewygodne zdarzają się wtedy być niektóre ubranka, a właściwie materiał z jakiego zostały uszyte, także temperatura wody w wannie wydaje się mimo zachowanych norm nieodpowiednia. Jeśli zauważysz takie objawy u swojej pociechy lub zupełnie odwrotne do nich – tzw. osłabioną wrażliwość, porozmawiaj o tym z pediatrą. Z pewnością poradzi ci jak pielęgnować takiego maluszka i podpowie co zrobić by uspokoić płaczliwego szkraba.
MUZYKA
Nie od dziś wiadomo, że muzyka łagodzi obyczaje – spokojne i stonowane dźwięki choćby z repertuaru wielu kompozytorów muzyki klasycznej, m.in. Mozarta czy Chopina być może będą ostoją ciszy i spokoju dla twojego maluszka. Udowodniono naukowo, że muzyka często słuchana przez kobietę w ciąży powoduje u nowonarodzonego dziecka spokój.
Noworodki mają świetny słuch, doskonale rozróżniają barwy i tony dźwięków, słysząc przy tym wyższe dźwięki niż dorośli i starsze dzieci. Aż do piątego roku życia w większym stopniu odbierają świat za pomocą słuchu niż wzroku. Uwielbiają wszelkie zabawki i przedmioty, które wydają odgłosy.
Jeśli jednak zauważysz, że dziecko odwraca główkę od źródła dźwięku, to znaczy, że ma go dość. W taki sposób próbuje odciąć się od bodźca, który mu się nie podoba lub mu przeszkadza.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











