To jak kobieta czuje się po cesarce uwarunkowane jest także od tego jaki ma ona próg bólu i tak jedne mamy już na drugi dzień po zabiegu dochodzą do siebie, a inne z kolei potrzebują na to czasem nawet kilkunastu dni.
BÓL
Ból po cięciu cesarskim pojawia się po ustąpieniu znieczulenia, czyli już kilka godzin po zabiegu. To jednak jak silnie jest odczuwany zależy od wspomnianego wyżej progu bólu. Początkowo trudno jest się poruszać, zwłaszcza po dłuższym leżeniu lub siedzeniu, ale warto pomyśleć wtedy, że ta sytuacja nie trwa wiecznie. W przypadku silnych dolegliwości bólowych nie ma najmniejszego sensu cierpieć, ale zwyczajnie poprosić pielęgniarkę o jakiś lek przeciwbólowy. Te podawane w szpitalu wykazują silne, ale bezpieczne działanie. Początkowo podawane są przez cewnik założony do znieczulenia, a potem w formie czopków lub iniekcji. Warto pamiętać o poproszeniu lekarza przy wypisie o przepisaniu leków zwalczających ból kiedy wrócimy do domu.
Kiedy odczuwasz ból przy kichaniu lub kasłaniu przyciśnij lekko poduszkę do brzucha – to powinno pomóc. Zmiana pozycji na początku tez potrafi być kłopotliwa – w tej jednak kwestii z pomocą przychodzą łóżka szpitalne, które coraz częściej sterowane są pilotem i poprawiają tym samym komfort świeżo upieczonej mamy.
RANA POOPERACYJNA
Po operacji lekarz zszywa wszystkie warstwy i powłoki brzuszne. Na skórze znajdują się szwy niewchłanialne (nierozpuszczalne), które zdejmuje się zwykle w ósmej dobie po operacji. Przez pierwszą dobę miejsce cięcia osłania opatrunek, który pomaga zasklepić się ranie. Nie wolno go moczyć, dlatego gdy po kilku godzinach wstaniesz z łóżka i będziesz chciała wziąć prysznic, osłoń go ręcznikiem. Po zdjęciu opatrunku musisz dbać o to, by rana i jej okolice były idealnie czyste. Inaczej łatwo doprowadzić do zakażenia.
Nie musisz w żaden szczególny sposób pielęgnować krocza. Wystarczy częste mycie i zmiana podkładów, bo na początku odchody są obfite. Staranniej zajmij się raną na brzuchu. Jest niewielka (do 15 cm) i zwykle szybko się goi. Staraj się jej nie urażać: noś bawełniane, luźne majtki lub jednorazowe majteczki poporodowe (cena: 2–4 zł za sztukę). Są przewiewne i na tyle wysokie, że gumka nie uraża rany. Od czasu do czasu daj też ranie „pooddychać” i zrezygnuj z bielizny.
Rana po cesarskim cięciu z czerwonej staje się różowa, a w końcu nieco jaśniejsza niż twoja skóra, niemal niewidoczna. Kiedy jednak zauważysz, że czerwienieje, robi się opuchnięta, bardziej bolesna, sączy się z niej wydzielina lub ropa, powinnaś jak najszybciej skonsultować się z lekarzem. Zrób to także wtedy, gdy pojawi się gorączka. W takiej sytuacji zazwyczaj konieczna jest kuracja antybiotykowa.
Jeśli lekarz, który cię operował, użył do szycia skóry zwykłych szwów (w środku stosuje się nowoczesne, wchłanialne), zostaną zdjęte w gabinecie zabiegowym po 6–8 dniach. Usuwanie szwów trwa parę sekund i nie boli. Po miesiącu rana nie powinna sprawiać większych kłopotów. Blizna może pobolewać, a później swędzieć przez kilka tygodni. Niektóre mamy czują, że jej okolica jest lekko odrętwiała jeszcze po kilku miesiącach. Na powierzchni tej rany z czasem tworzą się niegroźne zgrubienia, zwane bliznowcem, widoczne niejednokrotnie tylko przez ciebie. Jeśli jednak będą ci one przeszkadzać postaraj się porozmawiać o tym z chirurgiem. Tworzeniu tych zmian zapobiegają także maści wygładzające. Możesz je już stosować, jak z rany zejdą strupki.
WSTAWANIE Z ŁÓŻKA
Obecnie nie praktykuje się tak jak kiedyś, że kobieta po cesarskim cięciu leży kilka dni plackiem. Jeśli rodziłaś w taki sposób bądź świadoma, że proces usprawniania po porodzie przebiega dość szybko i dzieje się tak co najważniejsze w trosce o dobro twoje i twojego dziecka.
Po narkozie (jeśli tylko pozwala na to twoje zdrowie) możesz stanąć na nogi już kilka godzin po zabiegu, a po znieczuleniu przewodowym – zwykle po kilkunastu. W tym drugim przypadku wielu lekarzy zaleca profilaktycznie pozycję leżącą, bez unoszenia głowy, przez pełne 24 godziny, by zminimalizować ryzyko wystąpienia bardzo silnego bólu. Taki dyskomfort występuje u kilku procent kobiet po znieczuleniu przewodowym i może się utrzymywać (z malejącym natężeniem) nawet do dwóch tygodni. Nie oznacza to jednak ciągłego leżenia i nie ruszania się.
Kiedy poczujesz, że odzyskujesz władzę w nogach, postaraj się ruszać stopami. Kręć nimi kółka – to poprawi krążenie w nogach i zapobiegnie zatorom naczyniowym. Kiedy przyjdzie na to czas, opiekująca się tobą położna pomoże ci usiąść. Po odczekaniu dłuższej chwili, dzięki jej wsparciu, wstaniesz. Nie rób tego sama, bo może ci się zakręcić w głowie! Pierwsze kroki bywają trudne, ale dolegliwości miną szybciej, niż myślisz.
PIERWSZY „SPACER” DO ŁAZIENKI
Gdy staniesz na nogi, możesz wziąć prysznic. Pamiętaj - staraj się nie moczyć opatrunku na ranie, natomiast resztę ciała możesz myć. Po zdjęciu opatrunku miejsce cięcia także możesz myć bez obaw. Wybierz do tych kąpieli łagodne kosmetyki hipoalergiczne, bezpieczne dla dzidziusia. Kiedy jesteście blisko, zapach i niektóre składniki normalnych mydeł mogą go drażnić. W wielu szpitalach w kabinie prysznicowej jest dzwonek alarmowy. Nie wahaj się go użyć, jeśli poczujesz się słabo. Możesz także wykorzystać specjalny taboret i umyć się na siedząco. Jeśli brakuje takich „luksusów”, lepiej myć się przy otwartych drzwiach od łazienki, gdy w sali jest ktoś jeszcze.
PIERWSZE SIUSIU
Pierwsza wizyta w łazience to także okazja poza wejściem pod prysznic do zrobienia pierwszego siusiu. Powinnaś oddać mocz w jak najkrótszym czasie od wyjęcia cewnika (zrobi to bezboleśnie położna przed pierwszą próbą wstania). Czasem kobiety mają z tym problem, ale szum wody zazwyczaj pomaga. Kłopoty z wypróżnieniem będą tym mniejsze, im szybciej wstaniesz, bo pozycja pionowa sprzyja pracy jelit. Gdy będziesz mogła już normalnie jeść (zwykle w 3. dobie), włącz do diety suszone śliwki lub rodzynki. Zawierają błonnik i zapobiegają zaparciom. Jeśli sprawa będzie się przedłużać, dostaniesz czopek przeczyszczający. Przy bólach od nagromadzonych gazów ulgę przynosi częsta zmiana pozycji i kołysanie się w bujanym fotelu.
OPIEKA NAD DZIECKIEM
Jeśli nie ma przeciwwskazań, już po 24–26 godzinach od cięcia możesz opiekować się dzieckiem. Położna podpowie, jak to robić (np. po cięciu łatwiej jest zmieniać pieluchę na wysokim przewijaku niż w łóżeczku). Jeśli nie będzie komplikacji, do domu wrócicie po 3–6 dobach. Bezpiecznie możesz już wtedy nosić dziecko, ale robić zakupy czy wieszać firanki – dopiero po miesiącu. Warto o tym pamiętać, bo każde z tych zaleceń formułowane jest w trosce o twoje zdrowie.
KARMIENIE PIERSIĄ
Być może jesteś jedną z tych mam, która słyszała, że po cesarce nie ma pokarmu. To mit! Rzadko zdarza się, że napełnianie piersi się opóźnia, jednak po 2–3 dniach zwykle wszystko przebiega bez problemu. Im wcześniej zaczniesz karmić, tym lepiej. Zdarza się, że w szpitalu dziecko przystawia do piersi położna jeszcze na sali pooperacyjnej. Zdaniem części lekarzy, stwarza to jednak ryzyko infekcji, dlatego trzeba poczekać, aż zostaniesz przeniesiona na oddział poporodowy. Na początku pokarmu może być mało, ale malec nie je zbyt dużo, a w razie potrzeby zostanie dokarmiony. Wkrótce mleka będzie aż za dużo. W czasie karmienia nasila się ból brzucha. To nie ma związku z cesarką – po naturalnym porodzie jest tak samo. To sygnał, że macica się obkurcza i wraca do normy. Nie zrażaj się także jeśli z początku karmienie pociechy ci nie wychodzi. Z czasem dojdziesz do wprawy i będzie to dla was dwojga coś zupełnie naturalnego i płynnie przebiegającego. Twój pokarm jak i twoja miłość do maleństwa są dla niego najcenniejszym darem.
DIETA
Kiedy na świat przychodzi dziecko masz tak wiele wrażeń za jednym razem, że twój głód przestaje mieć znaczenie. Wcześniej czy później jednak twój organizm zacznie domagać się energii jaką czerpie właśnie z pożywienia. W tym miejscu warto porzucić myśl o normalnym obiedzie, a zaakceptować konieczność wprowadzenia w życie diety lekkostrawnej. Pozwala ona uniknąć problemów z układem pokarmowym. Podczas zabiegu jelita są bowiem poruszone, co sprawia, że wolniej pracują. W powrocie do normy pomogą mniejsze porcje jedzenia spożywane także w spokojniejszym tempie. Jeśli przed urodzeniem dziecka byłaś miłośnikiem napojów gazowanych to odrzuć te przyzwyczajenie na jakiś czas w niepamięć – będzie to zdrowe dla ciebie i twoich jelit jak i samego dziecka.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











