Kategoria: Zdrowie dziecka
Pneumokoki
21 December 2007
Możesz nie usłyszeć o problemie zagrożenia zakażeniem Twojego dziecka bakteriami Streptococcus pneumoniae od swojego pediatry, chociaż rocznie na całym świecie w wyniku powikłań umiera milion dzieci. W Polsce świadomość zagrożenia zdrowia, a nawet życia dzieci, tą bakterią jest jeszcze wciąż niewielka. Świadczy o tym fakt, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje skoniugowanej szczepionki (bezpiecznej dla dzieci poniżej 2 roku życia) przeciwko pneumokokom wprowadzonej na rynek pod koniec 2005 roku.
Dlaczego pneumokoki są takie groźne? Przede wszystkim dlatego, że ciągle zmieniają swoje otoczki zbudowane z wielocukrów i przez to bardzo trudno jest dostosować do nich odpowiednie leki i szczepionki. Wykryto już 90 szczepów tych bakterii, a ponieważ ciągle mutują, uodparniają się na antybiotyki. Bakteria przenoszą się drogą kropelkową: wystarczy więc, że osoba będąca nosicielem pneumokoka kichnie lub kaszlnie w obecności naszego szkraba. Szczególnie zagrożone są dzieci od urodzenia do 2 roku życia. Ryzyko zakażenia maleje wraz z nabieraniem odporności. Uznaje się jednak, że do 5 roku życia wszystkie maluszki, zwłaszcza te przebywające w dużych skupiskach ludzkich, takich jak żłobki czy przedszkola, znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka.
Bakteria zasiedla jamę nosową i gardło. Okresem sprzyjającym jej roznoszeniu się jest początek zimy i koniec wiosny. Na zakażenie i groźne powikłania narażone są dzieci, które często przyjmują antybiotyki (szczepy pneumokoków uodparniają się i ich leczenie jest nieskuteczne) oraz te, które przeszły zapalenie ucha środkowego. Bakteria mogą spowodować chorobę zwana posocznicą, czyli zakażenie krwi lub ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Dalsze komplikacje mogą się wiązać z utratą słuchu czy zaburzeniami układu nerwowego (z zaburzeniami mowy i porażeniami włącznie). Zdarza się także, że mimo prawidłowego leczenia, dziecka nie udaje się uratować. Zapalenia wywoływane przez pneumokoki mogą zakończyć się śmiercią.
Układ odpornościowy starszych dzieci i dorosłych potrafi poradzić sobie z tą bakterią, ale dzieci (zwłaszcza poniżej 2 roku życia) do 5 roku życia potrzebują specjalnej ochrony. Szacuje się, że około 62% maluszków uczęszczających do żłobka jest nosicielami pneumokoków, podczas gdy wśród dzieci wychowywanych w domu tylko 22%. Oprócz podania skoniugowanej szczepionki, na którą lekarz bez problemu wypisze receptę, należy również przemyśleć, czy istnieje możliwość, aby nasza pociecha przynajmniej do 2 roku życia przebywała pod opieką któregoś z domowników.
Autor: Redakcja dziecko24.pl
Zobacz podobne materiały:
Wady zgryzu u dziecka |
Wszy - swędzący problem |
Oswajanie zimy – czyli spacer malucha |
Oparzenia |







