A oto kilka podpowiedzi jak pomóc dziecku polubić warzywa.
Po pierwsze pozwól dziecku samodzielnie po nie sięgnąć. Już na etapie niemowlęcym powinniśmy odpowiednio zachęcić naszą pociechę do ich posmakowania. Jak większość dzieci maluchy także bardzo lubią decydować o sobie i mają swój własny gust. Jednemu smakuje marchewka, drugiemu brokuły a jeszcze inny jest smakoszem buraczków. Niech dziecko, przed którym stawiamy talerzyk z warzywami ma wybór. Wtedy wybierze jakieś warzywo i dzięki temu do jego brzuszka trafi porcja witamin.
Po drugie zadbaj o atrakcyjny sposób podania i wygląd warzywnych potraw. By zrozumieć tą radę zastanów się czy widok choćby rozciapanego szpinaku przypominający zieloną ciapowatą breję jest atrakcyjny? Większość osób zdecydowanie przyzna, że nie. Czemu więc katować swoje dziecko zjedzeniem „czegoś takiego”, a nie np. podać tarte z lekko podgotowanym szpinakiem w liściach i zapieczonym w serze? Czy nie brzmi lepiej? Z pewnością, a jeszcze lepiej smakuje w połączeniu z czosnkiem. Zupełnie inaczej smakują też pomidorki koktajlowe z kulkami uformowanymi z mozzarelli, kolba kukurydzy czy różyczki brokuły, które da się wziąć do rączki.
Po trzecie im je częściej podajesz, tym szybciej zdrowym nawykiem staje się ich jedzenie.
Po czwarte odpowiednio je przyrządzaj. Sposób w jaki sposób przygotowujemy warzywa już do zjedzenia odgrywa bardzo ważną rolę z punktu widzenia witamin. W tej kwestii warto zainwestować w parowar – to najzdrowszy sposób przygotowywania warzyw. Potrawy tak przygotowane mają niepowtarzalny smak, wygląd i wartość. Dodatkowym atutem jest szybkość z jaką powstają tak ugotowane warzywa.
Po piąte spróbuj zachęcić dziecko do chrupania warzyw. Dzieci bardzo często lubią odgłos chrupania i z chęcią zajadają się paluszkami czy chrupkami. Czemu nie chrupać warzywami. Spróbuj zachęcać już od początku do chrupania pokrojonych w słupki ogórków, papryki, marchewki, kalarepki.
Po szóste – bądź kreatywna. Warzywa mają różne kształty, jedne są okrągłe, drugie podłużne, jedne pełne, inne puste. Można je więc drążyć i nadziewać mięsem, kaszą, ryżem, serem czy innymi warzywami, a nawet owocami. Idealnie nadają się do tego celu: papryka, cukinia, kabaczek, bakłażan, pomidor, a nawet ogórek. Wiele z nich można z powodzeniem zapiekać, a serowa kołderka czy apetycznie wyglądające inne „przykrycie” spowodują, że niejedno dziecko, które lubi pizze z chęcią skusi się na taką nowość.
Po siódme – pamiętaj, aby warzywa stanowiły bazę wszystkich zup, które przygotowujesz dla swojej pociechy. Z samej wody, warzyw, ziół i odrobiny oleju roślinnego można wyczarować ciekawą, gęstą i zdrową zupkę pełną witamin i minerałów. Możesz do tego serwować także zupy w postaci kremu lub bardziej wodniste zabielone jogurtem naturalnym.
Po ósme przyprawiaj. Niektóre warzywa same w sobie nie mają apetycznego smaku dla małego dziecka. Wystarczy je jednak doprawić jakąś przyprawą, a ich smak staje się wyrazisty i wspaniały dla podniebienia malca. Przyrządzając warzywa szukaj inspiracji u specjalistów – tj. mieszkańców basenu Morza Śródziemnego i Azjatów.
Po dziewiąte – miej zawsze warzywa pod ręką. Staraj się zawsze trzymać w domu zapas warzyw do kanapek, zupy, chrupania czy na szybką jarzynową sałatkę. Niech dziecko dzięki temu nabiera przekonania o koniecznej obecności warzyw w jego codziennym jadłospisie.
Bardzo ważne jest zwracanie uwagi na świeżość warzyw, których używamy do przygotowania potraw dla dziecka. Jeśli skórka jest wyschnięta, pomarszczona i są na niej ciemne plamy czy pleśń, trzeba jarzynę wyrzucić. Przed przyrządzaniem jakiejkolwiek potrawy należy je starannie umyć, a jeśli używamy mrożonek to powinniśmy je opukać pod bieżącą wodą. Staraj się także by bazę twoich potraw stanowiły świeże warzywa. Nie podawaj dziecku jarzyn w occie. Ocet spirytusowy jest niezdrowy. Podobnie jest w przypadku warzyw w puszkach. Bywają one konserwowane chemicznie i nie mają zbyt wielu wartości, bo tracą witaminy.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











