Ziarna zbóż zawierają niewiele tłuszczu, ale jest on bardzo wartościowy – obfituje w witaminę E i niezbędne wielonienasycone kwasy tłuszczowe, których źródłem jest owies, kukurydza i proso.
Dziecko, które już sprawnie przeżuwa może próbować różnych kasz i pieczywa. W pierwszym roku warto jednak sięgnąć zwłaszcza na tym początkowym etapie rozszerzania menu maluszka do kaszek i kleików specjalnie przygotowanych dla niemowląt. Kaszki mleczne zawierają mleko modyfikowane, a ich konsystencja jest dostosowana do możliwości dziecka w różnym wieku, są dodatkowo także wzbogacone o ważne dla rosnącego dziecka pierwiastki, np. żelazo.
Wprowadzenie kaszek jak każdej innej nowości zaczynamy stopniowo – na początku od jednego posiłku dziennie, potem stopniowo zwiększamy porcje, ale też i ilość posiłków.
Są dzieci, które niechętnie sięgają po mleko modyfikowane dlatego dla nich świetnym sposobem są kaszki smakowe, które znacząco uatrakcyjniają posiłek.
Dodatek kaszki do posiłku to też prawdopodobieństwo zmniejszenia ulewania się pokarmu u dziecka. Wprowadzenie jej do diety u takich dzieci powinno jednak być wcześniej uzgodnione z lekarzem. Poza zwykłymi kaszkami i tymi smakowymi są na rynku dostępne i takie, których działanie jest z góry określone i tak np. są kaszki z dodatkiem śliwek, które ułatwiają wypróżnianie oraz takie z probiotykami, które wspomagają odporność, a niektóre poprzez odpowiednią mieszankę zbóż zapewniają odpowiednio dłuższy sen.
Kasze te, które jedzą już dorośli mają swoją konsystencję, dlatego ich określone rodzaje możemy wykorzystać do określonych potraw. Drobne kaszki świetnie sprawdzają się na śniadania i do przygotowania deserów, średnie i grube są doskonałą bazą dań obiadowych i kolacyjnych. Można je serwować solo z odrobiną oliwy czy masła lub z daniami mięsnymi, w farszach do warzyw, naleśników i pierogów, jako składnik zapiekanek i potraw jednogarnkowych.
Przygotowywanie kasz ma także znaczenie. Nie należy jej np. gotować w dużej ilości wody, bo wraz z pozostałym płynem wylewamy wiele cennych składników. By tego uniknąć, wrzucamy kaszę na odpowiednią ilość wody. Na szklankę pęczaku potrzeba 3 szklanki wody, na szklankę kaszy gryczanej, perłowej oraz krakowskiej – 2 szklanki, jaglanej – 1,75, a kukurydzianej – 1,5. Do gotowania kaszy powinno używać się dobrego garnka ze stali nierdzewnej z grubym dnem. Podczas gotowania pod przykryciem kasza zwiększa swoją objętość, gdyż wchłania całą wodę. Jeśli mimo gotowania nie jest dość miękka można owinąć garnek w koc, przykryć pod poduszkami i pozwolić jej dojść – napęcznieć.
Kaszę należy też odpowiednio przechowywać – najlepiej w szczelnych, szklanych pojemnikach, chroniących przed działaniem światła. Znając proporcje kaszy z wodą ekonomiczniej jest kupować kaszę pakowaną w większych ilościach, a nie w woreczkach. Dzięki temu zużywasz tyle ile ci jest dokładnie potrzeba, a nie tyle ile sugeruje producent.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











