W miarę jak maluszek dorasta zaczyna rozumieć, że rodzice zaspokajają jego potrzeby, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że jest odrębną istotą, która może mieć własne zdanie. Wtedy dopiero widać jak potrafi przejawiać się bunt. Dzieci dwuletnie to mistrzowie walki o swoja niezależność. Jeśli jesteś rodzicem takiego buntownika i mimo wielu wiążących się z tym nieprzyjemnych sytuacji zachowujesz stoicki spokój to można śmiało powiedzieć, że należy ci się medal. Opieka nad trzylatkiem to pole do popisu dla rodziców ze zdolnościami negocjatorskimi. Dzieci wtedy mają świadomość swojej sytuacji, że to rodzice wyznaczają reguły, ale jednocześnie czasem z uporem starają się jeszcze coś utknąć dla siebie, żeby coś poszło po ich myśli. Konsekwencja w działaniu stosowana od samego początku u dziecka owocuje tutaj konkretnymi sytuacjami. Dziecko wie wówczas na ile może sobie pozwolić, a co już nie będzie tolerowane przez rodziców.
W pierwszym roku choć jak to było wspomniane wyżej trudno mówić o buncie to zdarzają się sytuacje, które potrafią rozłożyć na łopatki. Warto mieć świadomość, że do pierwszego roku życia dziecko nie jest w stanie zapanować nad swoimi odruchami, dlatego wszystkie emocje, zarówno te pozytywne jak i negatywne, przekazuje całym ciałem. Może się zatem zdarzyć, że podczas takich „protestów” przypadkowo uderzy cię nóżką lub rączką w twarz. Nie warto dopatrywać się w tym czegoś złego. Może np. niewygodnie mu w skarpetkach, które mu założyłaś.
Niemowlęta dość często manifestują swoją niechęć do ubierania się. Ta czynność odrywa je od wykonywanych przez nie czynności, np. zabawy nóżkami lub zabawką. Co zrobić? Postaraj się przeprowadzić ubieranie na tyle sprawnie i delikatnie, tak, żeby ten protest nie miał miejsca. Zadbaj oto żeby ubranka nie były sztywne, nie miały zamków błyskawicznych, które drażnią wrażliwą skórę dziecka. Staraj się kupować także takie ubranka, które łatwo jest dziecku nałożyć. Zanim zaczniesz je ubierać pozwól mu poleżeć na golasa i wierzgać swobodnie nóżkami. Dzieci to uwielbiają. Samo ubieranie postaraj się przeprowadzić szybko i sprawnie, bez nerwowej atmosfery. Utrzymuj z dzieckiem wtedy kontakt wzrokowy i mów o czymś, uśmiechaj się lub masuj brzuszek. Jeśli ubieranie stanie się powodem do dobrej zabawy bunt zapewne zniknie.
Inne dość częste zjawisko to płacz i niechęć do spania. Niektórzy rodzice nie zgadzają się z opinią, że przez pierwsze kilka miesięcy życia dziecko tylko je i śpi. Czasami bywa tak, że dziecko ma problemy z zasypianiem. Gdy tak się dzieje przyczyny mogą być różne. Może to świadczyć o gorączce, którą ma maluszek, a równie dobrze o źle założonej pieluszce. Co zrobić by to zmienić. Po pierwsze przestrzegaj wieczornych rytuałów np. najpierw karmienie, potem kąpiel a na końcu masaż. Zaobserwuj co lubi twoje dziecko. Może lubi jak wieczorem śpiewasz mu kołysanki i delikatnie kołyszesz w ramionach, a może po prostu wystarczy mu jak położysz się obok niego i przytulisz.
Zadbaj też o to, aby w sypialni dziecka było cicho i chłodno, tak około 19-20 stopni. Jeśli mimo takich działań twoje dziecko nie może zasnąć sprawdź czy dobrze ma założoną pieluszkę, czy nie ma mokro. Kiedy masz gorszy dzień i nie dajesz rady uśpić płaczącego dziecka poproś o pomoc kogoś bliskiego. Jest to bardzo dobry pomysł zważywszy na fakt, że takie zdenerwowanie potrafi udzielić się dziecku i powstaje błędne koło.
Czasami zdarza się, że dziecko protestuje przed kładzeniem go do wózka i tak np. spacer upływa w ciszy i spokoju kiedy bierzesz je na ręce. Na taki pomysł wpadają z reguły te dzieci, które zauważyły, że otoczenie z tej perspektywy wygląda dużo ciekawej. Kiedy dziecko skończy 4-5 miesięcy i zaczyna już unosić główkę do siadania możesz podnieść je w gondoli, tak aby miało ono lepszy widok. Jeśli twój wózek posiada taką możliwość to możesz na jego stelażu zamontować fotelik samochodowy. Spacer możesz uatrakcyjnić pokazując dziecku napotkaną wiewiórkę, pieska itp. Maluszka, który zaczyna stawiać już pierwsze kroki możesz troszkę podprowadzać za raczki.
Między 7. a 9. miesiącem życia u dziecka pojawia się tzw. lęk separacyjny. Na każde twoje wyjście może reagować histerią. Maluszek nie jest wtedy wstanie zrozumieć, że mama wychodzi tylko na jakiś czas i niebawem wróci.
Takie sytuacje nie są łatwe dla mam. Szczególnie trudno jest kiedy trzeba wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim. Najlepiej jest więc przyzwyczaić maluszka stopniowo do twojej nieobecności. Zostawiaj je pod opieką taty, babci na godzinkę, stopniowo wydłużając czas. Niech twoja pociecha ma czas do przyzwyczajenia się do twojej nieobecności i twoich powrotów. Nie przedłużaj pożegnań z dzieckiem kiedy wychodzisz. Nawet jeśli płacze nie wracaj, bo histeria tylko się nasili. Po powrocie przytul je i pobaw się z nim. Zobaczysz z czasem rozłąkę zniesie lepiej.
Dwulatek to już okres rozwojowego buntu. Zaczyna się on robić bardzo przekorny, intensywnie uczy się reguł i dowiaduje co mu wolno, a czego nie. Po jakimś czasie sam zaczyna sprawdzać wytrzymałość swoich bliskich i eksperymentuje na co może sobie jeszcze pozwolić. Z jednaj strony walczy o własną niezależność, a z drugiej strony pragnie akceptacji rodziców. To rozdarcie rodzi właśnie wspomniane już ataki histerii. Sytuacje kiedy maluch będzie testował twoją cierpliwość, obserwując twoją reakcję mogą zdarzyć się dość często. Choć ciężko to zrobić najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie zimnej krwi i wytłumaczenie dlaczego tak nie wolno się zachowywać. W tym buntowniczym okresie dziecko najbardziej potrzebuje miłości, cierpliwości, a nie wojskowej dyscypliny.
Problem zasypiania pozostaje nadal aktualny. Nie daj się wciągnąć w grę, że chce mu się siusiu albo że jest głodne. Rytuały także teraz odgrywają duże znaczenie. Lepiej także zrezygnować z ruchowych zabaw przed zaśnięciem.
Dwulatki dość często pokazują, że będą słuchać poleceń jakie się im daje. W ten sposób testują granice. Konsekwentnie pokazuj maluchowi, czego mu nie wolno i tłumacz dlaczego mu czegoś nie pozwalasz. Błahe rzeczy możesz odpuścić, ale w pozostałych choć nieraz trudno to zrealizować musisz wykazać się konsekwencją. Choć to trudne staraj się nie okazywać złości i nie podnosić głosu. Kiedy brakuje ci cierpliwości policz do 10 i staraj się ze spokojem wytłumaczyć, że tak nie może się zachowywać.
Dzieci w tym wieku protestują także przeciwko wszelkim zmianom. Chcą, aby wszystko miało swój porządek i schemat. Wiele czynności nabiera charakter rytuałów. Ubieranie musi się odbywać w tej samej kolejności, a ulubiona bajka czytana po kilka razy i wydaje się nie być nudna. Jeśli tego typu przyzwyczajenia nie dezorganizują kompletnie waszego życia, nie walcz z nimi. Są malcowi potrzebne, gdyż dają mu poczucie bezpieczeństwa. Po jakimś czasie to minie. Pokazuj dziecku, że decydujące zdanie masz ty, ale nie odbieraj dziecku możliwości wyboru. Choć momentami bywa trudno nie zapominaj mówić swojemu dziecku jak bardzo je kochasz. Dzięki twojej miłości łatwiej jest mu poradzić sobie z własnymi emocjami.
Gdy dziecko kończy trzy latka wkracza we wspaniały okres. Już wiele teraz rozumie, a jednocześnie nadal pozostaje słodkim niewiniątkiem. Dość łatwo podporządkowuje się rodzicom, bo koncentruje się na sobie i nie traci energii na mocowanie ze światem. Nadal potrafi korzystać ze słowa „nie”, ale robi to już znacznie rzadziej i z określonych powodów. Trzylatkowi wystarczy pokazać już konsekwencje jakie mogą wynikać z jego niewłaściwego zachowania.
Bunt może się tutaj przejawiać w niechęci do jedzenia nowych dań, noszenia nieodpowiadających mu ubrań czy niechęci do tego żeby mu pomagać, bo chce jak najwięcej rzeczy robić samodzielnie. Niechęć do nowych potraw musisz obejść podstępem. Zastępuj jedne potrawy drugimi zachowując podobną konsystencję i ilość. Każdą próbę nowych dań chwal i podziwiaj – to napełni dziecko dumą i zadowoleniem.
Kwestie ubioru możesz rozwiązać podając dziecku dwa zestawy przygotowanych przez ciebie ubranek. Pomysł stawiania go przed szafą nie jest najlepszy – dziecko może się wówczas zastanawiać w nieskończoność.
Trzylatek stara się już większość rzeczy robić samodzielne i nie odmawiaj mu tego. Proste czynności takie jak załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych, ubieranie się, jedzenie może wykonywać sam. Postaraj się tak organizować dzień, aby twoja pociecha miała czas na ich samodzielne wykonanie bez zbędnego pośpiechu. Nie wykonuj tez za dziecko prac, które wymagają nieco wysiłku. Niech samo próbuje, a ty interweniuj dopiero wtedy kiedy coś mu nie wychodzi.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











