Zawarte w nim żywe kultury bakterii pomagają m.in. zwiększyć odporność organizmu, a także wzmocnić po kuracji antybiotykowej. Bardzo korzystnie wpływa także na rozwój fizyczny dziecka – m.in. na jego zęby i kości. Jeśli tylko twoje dziecko nie jest alergikiem warto zadbać, aby w jego menu pojawiły się porcje tego produktu (jogurt naturalny) w 11-12 miesiącu życia. Starsze dziecko można przyzwyczajać do jogurtu dodając do niego musy owocowe, a później, kiedy potrafi już ładnie gryźć kawałki owoców.
Ważną cechą jogurtów jest fakt, że jest on równie wartościowy jak mleko, a pod niektórymi względami nawet je przewyższa. W jednym kubeczku jogurtu (ok. 150g) jest prawie tyle samo białka i wapnia, co w szklance mleka (200ml). Jogurt zawiera też więcej aminokwasów i więcej witamin z grupy B. Jest to świetne rozwiązanie dla rodziców, których pociechy nie przepadają za smakiem mleka.
Ważną jego zaletą jest to, że podnosi on naturalną odporność dziecka. Taka opinia nabiera wartości jeśli mowa o jogurtach, które zawierają probiotyki, czyli przyjazne nam bakterie. Żyją one w przewodzie pokarmowym, hamują namnażanie się bakterii chorobotwórczych i zapobiegają przedostawaniu się mikrobów do organizmu przez śluzówkę jelita. Jeśli jogurty z probiotykami na stałe zagoszczą w menu dziecka to mogą wzmocnić florę bakteryjną układu pokarmowego, co z pewnością wpłynie na poprawę odporności. Uzupełnienie diety w probiotyki ma też duże znaczenie po zakończeniu kuracji antybiotykowej. Dlaczego? Otóż antybiotyki niszczą nie tylko chorobotwórcze bakterie, ale także i te, które są potrzebne i korzystnie działają na nasz organizm.
Jogurty wzmacniają także kości oraz zęby. Stanowią one doskonałe źródło wapnia – podstawowego budulca kości i zębów – właśnie w nich magazynuje się, aż 99% tego cennego pierwiastka. Korzystne działanie ujawnia się przy jego codziennej podaży organizmowi. Zjadając codziennie 100g jogurtu naturalnego (pół szklanki) dziecko otrzymuje ok. 214 mg wapnia, czyli aż 25% dziennego zapotrzebowania. Jogurt naturalny jest także cenny z uwagi na zawarty w nim kwas mlekowy, który ułatwia wchłanianie wapnia.
Staraj się także podawać dziecku częściej jogurcik naturalny, a nie owocowy – nie zawiera on bowiem cukru i substancji smakowych. Są zdrowsze, ale nie oznacza to, że raz na jakiś czas nie możesz podać dziecku jego owocowej postaci. Nie sięgaj po jogurty typu light. Mają one obniżoną wartość kaloryczną i zawierają mniejszą ilość tłuszczu, który w przypadku dzieci jest potrzebny do prawidłowego rozwoju w związku z czym nie należy go całkowicie wykluczać z diety, nawet gdy pociecha ma nadwagę.
Ważny jest także sposób przechowywania jogurtu. Z reguły należy go przechowywać w lodówce. Wyjątek od tej zasady stanowią jogurciki dla niemowląt. Można je bez obaw przechowywać w szafce, ponieważ zostały one poddane procesowi pasteryzacji. Dla pewności jednak lepiej wcześniej przeczytać etykietę na produkcie. Tradycyjną ich postać lepiej trzymać w lodówce, ale chłodniejsza temperatura nie powinna być przesadzona. Zbyt niska bowiem wspomaga rozwój bakterii gnilnych. Najlepiej służy im temperatura 4-5 stopni. Taka temperatura utrzymuje się zwykle na środkowej półce w lodówce. Jeśli po otworzeniu opakowania zauważysz drobinki pleśni albo jego zapach wyda ci się dziwny to wyrzuć go. Otwarty jogurt trzymaj w lodówce nie dłużej niż 24 godziny.
Co w przypadku dzieci, które nie mogą pić mleka? Zwykle jogurty można podawać dzieciom z nietolerancja laktozy – cukru mlecznego. U takich dzieci wypicie mleka może powodować ból brzuszka, wzdęcia, biegunkę lub wymioty podczas gdy zjedzenie jogurtu nie daje takich objawów. W porcji jogurtu jest bowiem mniej laktozy niż w takiej samej ilości mleka. W jogurcie zostaje ona rozłożona przez bakterie kwasu mlekowego. Inaczej rzecz przedstawia się w przypadku dzieci z alergią. Jogurt jest bowiem rodzajem napoju mlecznego i zawiera te same składniki uczulające co mleko.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











