CIEKAWOŚĆ ŚWIATA
Małe dzieci są ciekawe świata. Muszą wiele dotknąć, powąchać, zrobić, sprawdzić. Nie wiedzą przy tym co mogą, a co im zwyczajnie nie przystoi. Z takim samym zainteresowaniem będzie ono oglądać żuka idącego w lesie, czy wiewiórkę skaczącą po drzewach, jak i zawartość nocniczka z którego właśnie wstało. Nie trzeba się tym niepokoić – to zupełnie naturalne i normalne. Należy w takich sytuacjach ze spokojem i dużą dozą cierpliwości tłumaczyć, co wolno, a czego nie i dlaczego, nie licząc przy tym, że po kilku razach dziecko zapamięta nasze nauki i będzie chodziło jak w szwajcarskim zegarku. Jest to nauka, która będzie trwała dość długo, bo jakby nie patrzeć na każdym etapie rozwoju naszego dziecka będzie się ono uczyć wielu rzeczy.
Na szczęście czas działa na naszą korzyść i z niektórych rzeczy nasze dzieci po prostu wyrosną.
AKCJA PROWOKACJA
Nie ulega wątpliwości, że większość dzieci to mali prowokatorzy, którzy poprzez różne zachowania lubią zwracać na siebie uwagę. To zupełnie normalne zjawisko. Kiedy nasza pociecha była malutkim niemowlęciem z uwagi na jej maleńkość i wynikającą z niej uroczą nieporadność poświęcaliśmy jej wiele uwagi. W miarę jak rosła i stawała się bardziej samodzielna jako rodzice staraliśmy się by uczyła się tej samodzielności, by sama choć chwilkę zajęła się zabawą, żebyśmy mogli w tym czasie zrobić coś w domu, ugotować obiad, posprzątać czy popracować. I to zwyczajnie się dzieciom nie podoba, gdyż bardzo sobie upodobały bycie w centrum uwagi. Maluch zaczyna więc szukać sposobów na wzbudzenie sobą zainteresowania. Dostrzega też, że im dziwniej i bardziej niestosownie się zachowuje, tym szybciej dorośli reagują na jego wybryki i poświęcają mu swoją uwagę. Prowokacja oznacza sukces.
Dużo zależy w podobnych sytuacjach od zachowań rodziców. Jeżeli na takie niestosowne zachowanie zareaguje się impulsywnie, dla malucha będzie to znak, że jest ono kluczem – trafnym sposobem na zwrócenie uwagi, dobrym sposobem na ciebie. Poświęcasz mu wtedy uwagę, więc będzie to wykorzystywał i prowokował cię przy każdej nadarzającej się okazji.
W ten sposób łatwo utrwalają się złe nawyki. Okazywanie dezaprobaty dla złego zachowania twojego dziecka i spokojne tłumaczenie mu, że „tak nie wolno robić, bo… (należy tu wyjaśnić dlaczego dane zachowanie jest niewłaściwe i jaki może być jego skutek)” z czasem przyniesie pozytywne rezultaty.
WŁAŚCIWA REAKCJA DROGĄ DO SUKCESU – PRZYKŁADY Z ŻYCIA WZIĘTE
POSZUKIWANIA „SKARBÓW” W NOSIE
Twoje dziecko z uporem małego maniaka szuka czegoś w nosie, a gdy już znajdzie z zainteresowaniem ogląda ów skarb i najczęściej wkłada to do buzi lub wyciera o rękaw lub ścianę. Brr…
Co zrobić? Niewiele. Małe dzieci dłubią w nosie z ciekawości lub z nudów. Dla niektórych jest to sposób na rozładowanie napięcia emocjonalnego. Niektóre dzieci w tym także alergicy dłubią w nosie, bo przeszkadza im przesuszona śluzówka noska. W takich przypadkach należy ją odpowiednio nawilżyć oraz dbać, aby w domu było odpowiednio nawilżone powietrze.
Ponadto należy tłumaczyć dziecku, że tak nie wolno i że jest to mało eleganckie i niehigieniczne zachowanie.
Zadbaj o to, by maluch nosił przy sobie chusteczkę higieniczną (na rynku są dostępne chusteczki z różnymi postaciami bajkowymi, co dodatkowo zachęcić może do korzystania z nich). Jeśli nie potrafi naucz go korzystania z chusteczki. Pokaż jak wydmuchuje się nos. Poza tym świeć sama przykładem, kto jeśli nie ty powinien być dla niego wzorem.
SKARBY W NOCNIKU
Twoje dziecko z dużym zainteresowaniem po każdym skorzystaniu z nocnika ogląda jego zawartość i wkłada do niego palce. To normalne, zwłaszcza około drugiego roku życia. Dziecko wówczas interesuje się wypróżnianiem i tym, co sam ”wyprodukował”, i bardzo go to fascynuje.
Co robić? Tłumacz, że tak nie wolno. Działaj szybciej niż dziecko i po załatwieniu jego potrzeb fizjologicznych szybko zabieraj nocnik. Z czasem maluszek nauczy się, że kupa jest „fuj” i „be” i że nie wolno jej dotykać.
Często kwestie wydalnicze przedostają się też do zasobu słów i tak powstają stwierdzenia typu „Ty kupo” i inne. Traktuj je jak wulgaryzmy i nie pozwalaj na takie wypowiedzi.
BRZYDKIE WYRAZY
Twój kilkulatek używa wulgaryzmów od których słuchania mogą zwiędnąć uszy, a niejednego dorosłego mogą wprowadzić w zakłopotanie.
Co zrobić? U trzy- czterolatków takie wyrazy dość często przemycają się do jego zasobu słów. Są one przyjemne do wymówienia, bo wywołują porażające wrażenie. Dziecko to zwyczajnie bawi, dlatego ważne jest abyś nie śmiał/-a się z tego i nie wyrażała swojego oburzenia. W takich sytuacjach należy spokojnie wytłumaczyć dziecku dlaczego nie należy używać brzydkich słów: bo są brzydkie, bo obrażają uczucia innych, bo sprawiają że tobie jako rodzicowi jest przykro.. Jeśli twoje argumenty nie pomogą, przestań zwracać uwagę na jego wulgaryzmy. Kiedy maluch zobaczy, że nie robią one na tobie żadnego wrażenia, uzna je za nudne i przestanie ich używać – oczywiście jeśli w domu nie będą także używane.
EKSPERYMENTOWANIE Z JEDZENIEM
Dajesz swojemu dziecku zupę, a on zamiast jeść wyławia z niej poszczególne warzywa, wkłada do buzi, po czym wypluwa na stół i rozgniata ręką, a następnie je zlizuje. A ty wychodzisz z siebie na myśl o setnym sprzątaniu w ciągu dnia.
Co robić? Eksperymentowanie z jedzeniem to całkiem normalna sprawa. Dziecko jest po prostu ciekawe co ma na talerzu.
Rozwiązaniem może być miksowanie zupy, zaakceptowanie, że tak małe dziecko niekoniecznie rozumie, że źle się wtedy zachowuje czy po prostu położenie ceraty na stole i wokół dziecka, i trzymanie w ręku ściereczki, którą będziesz mogła wytrzeć buzię i rączki malucha. Kiedy widzisz, że jedzenie przeradza się w zabawę i daleko jest do jego konsumpcji zwyczajnie zabierz talerzyk i wytłumacz, że nie można się bawić jedzeniem i brudzić wszystko dookoła.
FURIA
Kiedy idziecie na spacer i dziecko w pewnym momencie buntuje się, chce iść w innym kierunku niż ty, złości się, zaczyna tupać nogami i wpada w furię, masz dość i chcesz się zapaść pod ziemię na widok min osób was mijających, które pewnie myślą, że nie masz podejścia do dzieci.
Co robić? Nie ulegaj dziecku. Podejdź do niego i przytul. Okażesz mu w ten sposób, że je akceptujesz takim, jakie jest oraz że po prostu je kochasz. Podobnie jak w powyższych przypadkach tłumacz i jeszcze raz tłumacz, że nie wolno tak robić, że np. nie macie teraz czasu na wydłużenie spaceru, bo wam się spieszy, ale jutro lub kiedy indziej wybierzecie się na spacer drogą wybraną przez dziecko.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











