dziecko24.pl - porady pediatryczne online

Logowanie: Rejestracja

Jesteś tutaj: Strona główna > Artykuły

Partnerzy Strategiczni

  • Polfa Warszawa
  • Sequoia Science For Health And Life
  • Polfa Łódź

Galeria zdjęć konkursowych

lipuchna

» Zobacz inne zdjęcia

Kategoria: Rozwój dziecka

Gdy dziecko nas nie słucha...

02 styczeń 2012

Gdy dziecko nas nie słucha...
Rodzicom kilkulatków dość często przytrafiają się sytuacje, kiedy dziecko ich nie słucha. Zastanawiają się oni wtedy: czy ich po prostu ignoruje?, czy ma problemy ze słuchem?, czy to wynik błędów popełnianych przez nich w rozmowie z dzieckiem?
Jedno jest pewne – taka sytuacja jest bardzo irytująca nawet jeśli chodzi o nasze dziecko. Dlaczego więc w zasadzie dziecko nas nie słucha?

Dzieje się tak w sytuacji kiedy:
  • jeśli te same nakazy i zakazy powtarzamy mechanicznie, ich treść nie dociera do dziecka – owszem, słyszy komunikat, ale pozostaje znieczulone na jego treść, bo nic jakby z nich nie wynika, nie tłumaczy dlaczego powinno ono tak zrobić, a nie inaczej;
  • czasem czegoś zakazujemy trochę na wyrost, tylko kątem oka zwracając uwagę na dziecko. Kiedy malec nie reaguje, my powtarzamy polecenie i stawiamy smyka w centrum swej uwagi. Dla dziecka nawet taka negatywna uwaga jest lepsza niż jej brak. Dzieci doskonale bowiem łączą fakty – i jeśli nie poświęcamy im wystarczająco dużo uwagi poprzez wspólną zabawę, czytanie książek czy tym podobnych to bardzo szybko wychwytują sytuacje, które powodują, że nasza uwaga jest na nie skierowana bardziej niż kiedykolwiek indziej – i  nie ma tu znaczenia czy są to zdarzenia, którym z naszej strony towarzyszą pozytywne czy negatywne emocje;
  • czasem to, że dziecko słucha, a nie słyszy wynika z tego, że walczy ono o niezależność. Brak reakcji na polecenia rodziców daje mu chwilową przewagę nad dorosłym;
  • jeśli przesadzimy z ilością zakazów i nakazów, dziecko zacznie reagować niechęcią na ton naszego głosu, mimikę i całą sytuację, która kojarzy mu się z wydawaniem poleceń;
  • czasem wydając polecenia wymagamy, by dziecko wykonało je natychmiast – tymczasem ono nie potrafi w takim tempie jak my reagować. Maluch ma inne poczucie czasu i często nie uświadamia sobie, co to znaczy, że coś trzeba zrobić szybko;
  • gdy dziecko coś robi, czynność ta pochłania go bez reszty - dlatego, zanim o coś poprosimy, warto sprawdzić, czy właśnie nie jest czymś zaabsorbowane. Jeśli będziemy szanować to, co dla niego ważne, ono łatwiej uszanuje nasz czas;
  • dziecko chce decydować o sobie. Wydaje się to śmieszne kiedy mowa jest tutaj o trzy- czterolatkach, a jednak - każdy pragnie mieć wpływ na własne życie, przedszkolak też. „Głuchnięcie” jest jedną z metod walki o niezależność – dzięki temu choć przez chwilę może się czuć panem swego losu. Najbardziej przekorne bywają dzieci, które rzadko decydują o swoich sprawach. Te, które ciągle coś muszą i którym wciąż czegoś nie wolno;
  • niektóre zadania po prostu przekraczają możliwości dziecka. Gdy ma się zaledwie kilka lat, mnóstwo energii i ciekawości świata, naprawdę nie da się przez dłuższy czas usiedzieć grzecznie w miejscu ani wrócić ze spaceru w idealnie czystym ubranku;
  • dziecko nie rozumie tego co do niego mówimy. Często w komunikacji z dzieckiem dorośli zamiast powiedzieć konkretnie, o co im chodzi („Pozbieraj klocki do pudełka”), zalewają je potokiem słów albo denerwują się. Inna sprawa, że my sami czasem nie do końca wiemy, dlaczego „czepiamy się” dziecka: może być tak, że jesteśmy zdenerwowani, bo coś nie wyszło nam w pracy – a obrywa malec lub po prostu mamy zły dzień.

Pewne jest, że na jakość porozumiewania się z dzieckiem wpływa jakość tej komunikacji werbalnej, a więc to jaki mamy ton głosu i jakiej treści są komunikaty.

JAK MÓWIĆ, ŻEBY ZOSTAĆ WYSŁUCHANYM PRZEZ DZIECKO?

Oto kilka zasad, którymi warto kierować się rozmawiając z dzieckiem lub prosząc je żeby coś wykonało:
  • Spraw, by malec cię zauważył. Zawołaj go po imieniu, kucnij obok, spójrz mu w oczy. Możesz także wziąć go za ręce. Warto to zrobić zwłaszcza wtedy, gdy dziecko jest rozzłoszczone, przestraszone albo płacze.
  • Precyzuj konkretnie swoje polecenia, prośby wobec dziecka, ograniczając je do jak najmniejszej ilości słów – same konkrety. Maluch powyciągał z szafy wszystkie buty? Zamiast mówić: „Masz być grzeczny!” czy „Znowu narozrabiałeś?”, powiedz: „Miejsce butów jest w szafce. Powkładaj je tam, proszę”. Zamiast nakazywać: „Posprzątaj swój pokój”, poproś: „Pozbieraj klocki i ustaw wszystkie samochody na półce”. Proste, jednoznaczne i konkretne komunikaty łatwiej jest dziecku zrozumieć i zapamiętać. Długie kazania nie przyniosą żadnego rezultatu, bo są po prostu dla dziecka niezrozumiałe.
  • Nie nadużywaj słowa „nie”. Czasami zamiast mówić: „Nie hałasuj”, lepiej powiedzieć: „Mów ciszej, proszę”.
  • Zachęcaj do realizacji twojej prośby. Perspektywa przyjemnego zajęcia („Jeśli szybko posprzątasz zabawki, będziesz mogła pobawić się w wannie dinozaurami”) działa zazwyczaj lepiej niż groźba kary („Jeżeli nie posprzątasz zabawek, nie pozwolę ci zabrać dinozaurów.
  • Pozwól decydować. Dziecko, które może czasami samo podjąć decyzję (np. którą koszulkę założy, co zje: kanapki z rzodkiewką czy z ogórkiem, do której bawialni pójdzie), rzadziej upiera się po to żeby się uprzeć.
  • Konsekwencja przede wszystkim. Jeśli mówisz: „Czas na kąpiel”, ale nie reagujesz, gdy smyk dalej ogląda kreskówki, nie traktuje on poleceń poważnie. Skoro nie słucha, weź go za rękę i zaprowadź do łazienki. Gdy chcesz, by coś zrobił, np. poszedł umyć zęby, nie pytaj: „Umyjesz zęby?”, tylko wydaj polecenie. Stanowczość nie oznacza jednak krzyku ani rozkazującego tonu. Lepiej powiedzieć: „Czas myć rączki” niż „Natychmiast myj ręce!”. Nikt nie lubi rozkazów, za to pomaga słowo „proszę”. Malec musi znać skutki nieposłuszeństwa. Najlepiej, gdy wynikają one z sytuacji (nie sprzątnie, więc nie zdąży na dobranockę).
  • Tłumacz. Nie zakazuj na zasadzie: „Nie, bo nie”, „Ma być tak, jak mówię i koniec”. Tłumacz prostymi słowami („Mów ciszej, bo tatę boli głowa”), nie wdając się w zawiłe wyjaśnienia. Starsze dzieci, zanim wykonają polecenie, lubią wiedzieć, dlaczego się tego od nich wymaga. Dobrze więc podać racjonalny powód, choć nie warto tłumaczyć się bez końca. A już zupełnie nie warto mówić: "Masz to zrobić, bo ja ci każę". Na takie postawienie sprawy każdy, nie tylko małe dziecko, reaguje buntem i oporem. Bardziej trafi dziecku do przekonania argument, że zęby trzeba myć po to, żeby się nie psuły, niż kategoryczny rozkaz.
  • Nazywaj swoje uczucia. „Jest mi przykro, gdy tak nieładnie do mnie się odzywasz” działa lepiej niż: „Jesteś złośliwy i niegrzeczny”. I nie upokarza.
  • Nie działaj z zaskoczenia. Dziecku bardzo trudno jest przerwać pasjonujące zajęcie. Dlatego, o ile chcesz, żeby maluch przyszedł na obiad, uprzedź go o tym nieco wcześniej („Zaraz obiad. Kończ już zabawę i idź umyć ręce”).
  • Nagradzaj dobre zachowanie – chwal. Niekoniecznie prezentem – najlepiej swoją uwagą i pochwałami. Często koncentrujemy się na dziecku dopiero wtedy, gdy narozrabia. To błąd, bo doceniając dobre zachowania, jasno pokazujemy, czego od malca oczekujemy.
  • Daj dobry przykład. Irytujesz się, że dziecko nigdy cię uważnie nie słucha, ciągle gdzieś pędzi, jest zajęte, wiecznie odpowiada "zaraz". A może ma w swoim bliskim otoczeniu kogoś, kto zachowuje się podobnie? Niestety, dzieci są znakomitymi obserwatorami i błyskawicznie się uczą. Pokaż dziecku, co to znaczy słuchać kogoś uważnie, odłożyć swoje sprawy na bok i z pełną koncentracją zagłębić się w problemy drugiej osoby. Dziecko wysłuchane czuje się zrozumiane i zaakceptowane.
  • Trzymaj nerwy na wodzy. Rzeczywiście, kilkulatek potrafi wyprowadzić z równowagi. Jednak staraj się panować nad sobą – nerwy nic nie dadzą. Mogą jedynie pogorszyć sytuację i spotęgować negatywne emocje.
  • Nie traktuj wszystkiego ze śmiertelną powagą. Mnóstwo codziennych problemów da się opanować za pomocą zabawnych komentarzy („Ciekawe, czy buty same wejdą do szafki?” plus mrugnięcie okiem) i sympatycznych rytuałów (np. zamiast zapędzać dziecko do kąpieli, można sprawić, by stała się ona dla niego przyjemnością – np. pozwolić mu zabrać zabawki, kąpać lalę itp).

Autor: Redakcja dziecko24.pl


Drukuj

Zobacz podobne materiały:

Wielkanocne podróżowanie malucha

Wiele osób w czasie świąt decyduje się na krótszy lub dłuższy wyjazd do rodziny. Nie rezygnujmy z tego nawet jeśli od kliku miesięcy jesteśmy szczęśliwymi rodzicami, taki wyjazd przecież nie zaszkodzi dziecku, a dla nas będzie to...

zobacz »

Jak mądrze chwalić malucha?

Dzisiejsze czasy dostarczają ogromu wiedzy jak mądrze wychować dziecko. Jedną z rad, które mają w tym pomóc jest ta, która mówi o tym żeby jak najczęściej chwalić swoje dziecko – czy to za posprzątane zabawki, za odrobione lekcje...

zobacz »

Infekcje gardła u dziecka

Kiedy dziecko przychodzi na świat to ma w sobie przeciwciała od mamy. To one chronią je przed zarazkami. Zdrowy noworodek chroniony jest przed infekcjami głównie poprzez przeciwciała klasy IgG. Przechodzą one przed łożysko i ich poziom...

zobacz »

Bolesne oddawanie moczu

Przyczyny bólu przy oddawaniu moczu Istnieje wiele przyczyn występowania bólu przy oddawaniu moczu. U małych dziewczynek ból przy oddawaniu moczu na ogół jest spowodowany podrażnieniem wyściółki pochwy. Może być to spowodowane...

zobacz »

Zobacz podobne pytania:

Witam serdecznie. Mój synek kończy w tym tygodniu 5 miesięcy. Karmiony jest mlekiem modyfikowanym wg schematu 4 x 180 ml + zupka + owoc (banan lub jabłko). Wiem, że w 6 miesiącu życia powinnam dodawać do jednej porcji kaszkę glutenową,...

zobacz »

Witam. Postanowiliśmy zmienić córeczce sposób picia mleczka z butli na kubeczek niekapek, pojechaliśmy do sklepu, sama wybrała kubek i tu pojawił się problem. Mała nie chce pić mleczka, z butli zjadała co najmniej 200 ml (2 x dziennie)...

zobacz »

Tagi: