Z uwagi na fakt, że dzieci – zwłaszcza te najmłodsze najlepiej uczą się poprzez zabawę nauka wyrażania gniewu powinna także przybierać taką formę.
Przykładem takiej zabawy jest zabawa „Z Krainy Złości do Kraju Radości”. Zaprośmy dziecko w niezwykłą podróż – środek lokomocji dowolny, ale najlepiej taki, który jest akurat lubiany przez dziecko. W czasie „podróży” wykonujemy określone ruchy i miny, zachęcamy też dziecko do naśladowania. Opowiadamy taką, przykładową, historyjkę: „Jedziemy pociągiem, długo, długo, aż dojeżdżamy do Kraju Radości. Ludzie, którzy tu mieszkają, są zawsze uśmiechnięci, mają wyprostowane plecy, podskakują do góry z radości, wesoło machają rękami na powitanie, obejmują innych, tańczą. Niestety nasz pociąg zaraz odjedzie i musimy wsiadać. Dojechaliśmy do Krainy Złości. Tu mieszkają ludzie, którzy chodzą zgarbieni, z obwisłymi ramionami, patrzą na wszystkich ze złością, wykrzywiają buzie, zgrzytają zębami, wymachują rękami z zaciśniętymi pięściami i krzyczą. Jednak nasz pociąg już na nas gwiżdże, więc szybko wsiadamy i robimy 5 głębokich oddechów. Wjeżdżamy do Krainy Spokoju. Ludzie tutaj są spokojni, głaszczą innych, poruszają się powoli i ostrożnie, jest cicho i przyjemnie...” - taka historyjka pozwala nazwać różne uczucia, ale również uczy jakimi gestami, jaką mimiką można je wyrazić. Dla lepszego zrozumienia przez dziecko tej zabawy dobrze jest kiedy po jej zakończeniu rozmawia się z dzieckiem o tym, co czuło w poszczególnych krainach i którą z nich najbardziej lubi.
Innym przykładem zabawy, która uczy wyrażać gniew jest zabawa we „wściekłe zdania”. Jej celem przede wszystkim jest nauka mówienia o uczuciach, bez obrażania innych. Zdania rozpoczyna rodzic, a dziecko powinno je dokończyć, na przykład:
- „Kiedy jestem wściekły, chciałbym...
- Gdy jestem zły, to najchętniej...
- Jestem wściekły, gdy...
- Gniewa mnie, kiedy...
- Kiedy muszę... to...
- Kiedy inni są rozzłoszczeni, wtedy czuję...”
Kolejna zabawa nosi nazwę „Co może ręka?”. W tej zabawie zastanawiamy się, co może zrobić ręka – odrysowujemy na papierze swoje dłonie i dłonie dziecka, wycinamy je i piszemy na nich jak najwięcej czynności, które może nasza ręka. Dbamy przy tym o to, żeby były to same twórcze i kojące działania, a więc wpisujemy np.: rysować, głaskać, przytulać, malować itp. Ręce są takie wspaniałe i tyle potrafią! Zasługują więc na pogłaskanie: w tej części ćwiczenia trzeba usiąść, odprężyć się, zamknąć oczy i jedną ręką głaskać swoją drugą dłoń. Potem można zamienić dłonie lub głaskać rączkę dziecka, aby na koniec zamienić się z nim rolami. Czego uczy ta zabawa – przede wszystkim tego, że ręka nie służy do bicia i nie powinna się ona kojarzyć z czymś negatywnym, ale szereg czynności nią wykonywanych ma wydźwięk pozytywny.
Jakie inne sposoby pozwalają poradzić sobie z gniewem i ujarzmić go nim przerodzi się w dużo bardziej silniejsze i negatywne emocje?
Jako rodzice dość często łapiemy się na tym, że częściej dostrzegamy to, co złe i zwracamy uwagę na negatywne zachowania dziecka, w taki czy inny sposób je komentując. A już zupełnie nie umiemy się chwalić – także dzieci mają z tym trudności. Dlatego warto codziennie usiąść z dzieckiem, opowiedzieć mu o tym, że jest się dumnym z siebie, bo... i zachęcić dziecko do tego samego.
Kiedy nasza pociecha manifestuje swój gniew i widać, że nie umie sobie sama z nim poradzić nauczmy ja „rozdeptywać go”. Brzmi zabawnie, ale to świetny sposób na wyrażenie złości i rozładowania jej. Rozdeptywać można: nadmuchany (ale nie za mocno) balon, folię bąbelkową, zmięte gazety, opakowania po jajkach, puste butelki plastikowe. Całkiem użyteczny jest też worek bokserski lub miękka poduszka. Złość, czy gniew można też narysować. Kiedy ktoś jest wściekły, może spróbować to wyrazić rysując. Prawie na pewno będą to bazgroły, a kartka będzie pełna dziur i zagięć. Na koniec arkusz można pomiąć i podeptać – wszystko to służy bezpiecznemu wyrażeniu uczucia.
Wściekłe jeżyki
Z filcu, papieru czy innych materiałów przygotowujemy kilkanaście jeżyków (mogą to być inne zwierzątka) i wkładamy do stojącego pod ręką pojemnika. Teraz, gdy ktoś czuje złość, może ją okazać dając innym jeżyka. Zabawa ta pomaga w rozpoznaniu i nazwaniu uczucia, a następnie wyrażeniu go w sposób akceptowalny: wręczenie jeżyka zamiast agresji. Jeśli taka forma się sprawdzi, można iść dalej i dodawać smutne, wesołe, przygnębione itp. jeżyki.
Negatywne emocje doprowadzają do nadmiernego napięcia. Sposobem na rozluźnienie, a tym samym dobrą zabawę obfitującą w przyjacielskie i pozytywne gesty jest najzwyczajniejsze w świecie przytulanie. Pomaga ono doskonale się rozluźnić, ale należy jednak pamiętać, że na niektóre osoby i w pewnych sytuacjach zadziałać może ono w sposób zupełnie odwrotny, dlatego wcześniej warto uzyskać choćby milczącą zgodę przytulanego. Na zakończenie silnego i dającego pociechę uścisku, można pobawić się w kojący masaż pleców:
- „Słońce grzeje” - rozcieranie rąk i przykładanie ich do pleców,
- „Kroczą słonie” - oklepywanie pleców dłońmi,
- „Biegną konie po betonie” - oklepywanie paluszkami,
- „Tutaj płynie kręta rzeczka” - wodzenie dłonią po plecach z góry na dół,
- „Przeszła pani na szpileczkach”- naśladowanie opuszkami kroków,
- „Pada drobny deszczyk” - oklepywanie opuszkami palców,
- „Czujesz dreszczyk?” - połaskotanie za uszami.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











