Kategoria: Zdrowie dziecka
Główka noworodka pod specjalnym nadzorem
14 styczeń 2009
Nawet gdyby noworodek przychodził na świat z w pełni sprawnym układem nerwowym i rozwiniętymi mięśniami, czyli mógłby dobrze kontrolować swoje ciało i sterować nim, pewnie i tak miałby problemy z pionowym utrzymaniem główki. Nic w tym dziwnego, przecież ta cześć jego ciała stanowi w momencie narodzin aż ¼ maleńkiego człowieczka!
Czemu taka wielka?
Przez pierwsze lata życia głównym zadaniem maleństwa będzie zdobywanie mnóstwa umiejętności i wiadomości o świecie. Aby możliwy był tak intensywny rozwój fizyczny, intelektualny i emocjonalny dziecka, natura wyposażyła je w bardzo duży mózg, który pracuje „pełną parą” jeszcze przed narodzinami. Ale w trakcie rozwoju narząd ten potrzebuje coraz więcej miejsca, by móc się rozrastać. Natura i to przewidziała – czaszka maleństwa nie jest twardą konstrukcją, jak u dorosłego człowieka. Poszczególne jej płytki są ze sobą tak połączone, że podczas porodu mogą się przesuwać, a nawet nachodzić na siebie. Dlatego właśnie noworodek może mieć spłaszczoną lub wydłużoną główkę. Przecież musiał przeciskać się nią przez wąski kanał rodny! Na szczęście po niedługim czasie jej kształt wraca do normy. W miarę wzrostu malucha płytki czaszki rozsuwają się, by zrobić wewnątrz niej więcej miejsca dla mózgu. Ta ruchomość, tak precyzyjnie obmyślona przez naturę, jest jednak często powodem niepokoju rodziców. Zwłaszcza świadomość istnienia ciemiączka napawa ich częstokroć lękiem.
Ciemiączko
W zasadzie istnieją dwa ciemiączka – jedno malutkie, z tyłu głowy, drugie większe, o wymiarach około 2x3 cm, na samym jej czubku. Początkujący rodzice są czasem tak przestraszeni, że swoimi niewprawnymi ruchami zrobią maleństwu krzywdę, że podczas codziennych zabiegów pielęgnacyjnych omijają te newralgiczne miejsca. Tymczasem ciemiączko, czyli otwór pomiędzy płytkami czaszki, powleczone jest bardzo mocna błoną. Nie ma więc powodów do obaw – mycie główki czy też jej delikatne głaskanie jest dla maleństwa całkowicie bezpieczne. Ciemiączko tylne zasklepia się już około 6 tygodnia życia, natomiast to zlokalizowane na czubku głowy zarasta ostatecznie dopiero pomiędzy 10 a 18 miesiącem życia. Podczas kolejnych wizyt kontrolnych pediatra sprawdza, czy proces ten przebiega we właściwym tempie.
Ciemiączko prawdę ci powie…
Okazuje się, że ciemiączko przekazuje rodzicom informacje o kłopotach młodziutkiego organizmu. Jeśli maluszek jest zdrowy, ciemiączko jest lekko wypukłe, gdy dziecko leży, lekko wklęsłe. Można też wyczuć jego lekkie pulsowanie. Jeśli jednak bez względu na ułożenie niemowlęcia ciemiączko jest stale wklęsłe – może to być sygnałem odwodnienia organizmu. Natomiast stale wypukłe ciemiączko sygnalizuje wysokie ciśnienie śródczaszkowe. W obydwu przypadkach należy skontaktować się z lekarzem.
Także kłopoty związane z zarastaniem ciemiączka mogą świadczyć o tym, że maluszek ma np. krzywicę. Taką diagnozę może postawić jednak tylko lekarz.
Także kłopoty związane z zarastaniem ciemiączka mogą świadczyć o tym, że maluszek ma np. krzywicę. Taką diagnozę może postawić jednak tylko lekarz.
Szczególne środki ostrożności
Ponieważ głowa maluszka jest bardzo ciężka i duża, a przy tym delikatna, należy szczególnie o nią dbać. Oczywistym jest, że dopóki smyk nie posiądzie umiejętności kontrolowania mięśni karku, należy stale podtrzymywać mu główkę: czy to podczas kąpieli, czy przy ubieraniu, przy podnoszeniu niemowlęcia z łóżeczka, gdy nosimy je na rekach itd. Ale cześć rodziców zapomina, że o stabilność głowy maleństwa trzeba dbać także podczas podróży. Fotelik dziecięcy nie gwarantuje jej należytego bezpieczeństwa. Dlatego, aby główka maluszka nie trzęsła się podczas przejażdżki samochodem, powinno się obłożyć ją dookoła np. zwiniętą pieluszka tetrową. Taka zwykła pieluszka nie tylko jest dużo przyjemniejsza w dotyku niż specjalne samochodowe wałeczki ochronne dla niemowląt, ale też lepiej wpasowuje się w luki między ciałkiem maleństwa, a fotelikiem i pozwala skórze smyka swobodnie oddychać. Nie zapominajmy też o usztywnieniu szyjki maleństwa, gdy jesteśmy zmuszenia do podróży środkami komunikacji miejskiej. W autobusach i tramwajach, zwłaszcza podczas hamowania, nawet dorośli maja problemy z kontrolą swojego ciała. O ile jednak nam gwałtowne odchylenie głowy nie wyrządzi krzywdy, o tyle dla maleństwa szarpnięcia pojazdu mogą być bardzo niebezpieczne.
Autor: Redakcja dziecko24.pl
Autor: Redakcja dziecko24.pl







