Psychologowie i pedagodzy ostrzegają, że pozwalanie dzieciom na oglądanie reklam bardzo szybko obraca się przeciw rodzicom. Reklamy wykorzystują bowiem mechanizmy, dzięki którym oddziałują na psychikę odbiorców, nakłaniając ich do określonych działań. Dorośli potrafią choć częściowo bronić się przed tymi atakami. Natomiast dzieci są całkowicie bezbronne – wszystko, co zobaczą i co zostanie w reklamie im przekazane, uznają za właściwe. Reklamy, jak ostrzegają naukowcy, uczą dzieci krnąbrności, nieposłuszeństwa, konsumpcjonizmu, agresji, wypaczają podstawowe wartości moralne, a także przedwcześnie rozbudzają wyobraźnię erotyczną malców!
W jaki sposób sieją takie spustoszenie w dziecięcej psychice?
Przede wszystkim rodzice powinni mieć świadomość tego, że ich pociecha odbiera reklamę jak normalny film. To, co jest w niej ukazane, jest dla dziecka w takim samym stopniu prawdziwe, jak przygody filmowych bohaterów. Dopiero około szóstego roku życia zaczyna ono rozumieć mechanizm reklam – to, że te krótkie filmiki mają coś wychwalać, nakłaniać do zakupu itd. Wcześniej wszystko, co maluszki oglądają, jest dla nich takim samym elementem rzeczywistości, jak spacer z rodzicami po parku. Z tej cechy dziecięcej psychiki doskonale zdają sobie sprawę producenci reklam – wykorzystują więc dziecięcą bezbronność, by lepiej sprzedać swój produkt. Konstruują tez reklamy w taki sposób, by były bardzo atrakcyjne dla malców.
Forma
– to ona jest winna temu, że dzieci z zainteresowaniem śledzą reklamowe filmiki. Ponieważ maluszek może skupić uwagę tylko na krótką chwilę, fabuła reklam, a także sposób prezentacji produktu mają ułatwić mu odbiór filmiku. Reklamy są niesłychanie barwne, zawierają łatwo wpadające w ucho hasła i wesołe piosenki.
Powtarzalność i oddziaływanie na emocje
Podobnie, jak w przypadku ulubionej bajki, smyk wciąż chce oglądać ulubioną reklamę. Szybko uczy się jej na pamięć, do jego psychiki przenikają prezentowane w niej wzorce zachowań. Jakie one są? Przyjrzyj się, jak zachowują się dzieci w reklamach. Owszem, są pogodne, ale ich wesoły nastrój wypływa z faktu, że dostają wszystko to, co chcą. Mają ochotę na gumę do żucia czy na pyszną czekoladę – ich życzenia są spełniane. Jeśli tak się nie dzieje, maluch w reklamie jest krnąbrny – gwałtownie wyraża swoje niezadowolenie i nieposłuszeństwo… ale reklamowi rodzice nie przejmują się tym. W dalszym ciągu tulą i pieszczą malca. Wyobraź sobie, co z tego zrozumie twój szkrab!
Agresja i postawa konsumpcyjna
W codziennym życiu nie możesz spełniać każdej zachcianki swojego maluszka – a w żadnym wypadku nie powinno się tego robić – smyk szybko poczuje się oszukany… przez ciebie! Przecież inne dzieci mają wszystko, co chcą – dlaczego on tak nie może? Niezaspokojenie pobudzonych przez reklamę pragnień rozbudzi w dziecku frustrację, a ta doprowadzi do agresji.
Reklamy kształtują postawy egoistyczne i konsumpcyjne, nastawione przede wszystkim na posiadanie. Dla dorosłych w reklamach celem życia są piękne włosy i gładka skóra. Dla dzieci najważniejsza może być wspaniała zabawka lub najsmaczniejszy na świecie batonik. Zanim ty przekażesz malcowi wartości moralne, według których żyjesz i system wartości – reklamy ubiegną cię, wychowując sobie wiernego konsumenta.
Łakomstwo
Kolejną wielką wadą reklam jest wyrabianie w malcach zwyczaju podjadania między posiłkami. Chipsy, batoniki, czekoladki – a wszystko pyszne i zdrowe. Dawniej łakomstwo było uznawane za wadę, dziś dzieci w reklamach zajadają się słodyczami, które podsuwają im uśmiechnięci dorośli. Jedzenie słodyczy wiąże się ze świetną zabawą. To wszystko z niesamowitą siłą oddziałuje na malca.
Ukryta erotyka
Choć my bardzo często nie dostrzegamy w reklamach erotycznych treści, bardzo wiele z nich zawiera tego typu przekazy, które po prostu nie są rejestrowane przez naszą świadomość. Nie dostrzeże ich także dziecko, co nie oznacza, że nie będą one działały na psychikę małego widza. Dziecięca seksualność powinna dojrzewać stopniowo, przy jak najmniejszej ingerencji środków masowego przekazu. Zbyt wczesne jej pobudzanie, nawet nieświadome, prowadzi do wielu zaburzeń osobowościowych w dorosłym życiu.
Ponieważ dzieci są w naprawdę olbrzymim stopniu zależne od środowiska, w którym żyją, jeśli stale będą miały styczność z reklamami (a naukowcy alarmują, że przeciętnie każdy maluch ogląda reklamy przez 3 godziny tygodniowo!), przejmą już we wczesnym dzieciństwie wzorce zachowań i postawy ukazywane w reklamach! Chroń swojego smyka przed takimi manipulacjami – tak organizuj mu czas, by w dzieciństwie jak najrzadziej towarzyszyły mu reklamy.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











