Każdego dnia, np. po kąpieli lub po porannej drzemce, należy przemyć dziecku gazikiem oczy. Większość maluchów nie lubi tego zabiegu, jednak jest on konieczny do utrzymania prawidłowej higieny maluszka i uchronienia go przed chorobami oczu. Przygotuj wcześniej ampułki z solą fizjologiczną, np. Physiodose (lub wystudzoną, przegotowaną wodę) i kilka wyjałowionych gazików. Nasącz pierwszy gazik solą fizjologiczną (odciśnij jej nadmiar) i przemyj delikatnie jedno oko dziecka, ruchem od zewnętrznego kącika do nasady noska (każde przemycie nowym wacikiem). Następnie weź czysty, suchy wacik i wytrzyj oko (ruchem w tym samym kierunku). Do przemycia drugiego oczka użyj nowych wacików. To bardzo ważne, żeby za każdym razem stosować świeży wacik! Do tego zabiegu nie używaj wywaru z herbaty czy ziół (np. rumianku), bo mogą one wywołać reakcję alergiczną.
Wśród niektórych rodziców wciąż panuje błędne przekonanie, że po kąpieli należy wyczyścić dziecku uszy, mimo że pediatrzy i pielęgniarze stale ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami takich działań. Powtórzmy więc jeszcze raz: nie można niczego wkładać do kanału słuchowego dziecka! Jedyne, co możemy czyścić, to zewnętrzną część małżowiny. Natomiast wkładanie pałeczek, palca, zwiniętych rożków chusteczek, zakończeń spinek do włosów czy czegokolwiek innego do ucha smyka może skończyć się dla niego tragicznie! Ucho oczyszcza się naturalnie, a wszelkie próby wyczyszczenia go mogą spowodować jeszcze głębsze wepchnięcie woskowiny do środka. Jeśli uważasz, że uszy twojego maluszka nie oczyszczają się prawidłowo, powiedź o tym lekarzowi, a on przepisze specjalne preparaty ułatwiające wydobywanie się woskowiny, np. A-cerumen. Nigdy jednak samemu nie próbuj „domowymi sposobami” usuwać jej nadmiaru. Pielęgnacja uszu niemowlęcia ogranicza się jedynie do przetarcia małżowiny usznej miękkim ręczniczkiem, myjką lub gazikiem.
Podobnie jak w przypadku uszu, także oczyszczanie noska niemowlęcia niestety często wyzwala fantazję rodziców. Wnętrze nosa, tak samo jak uszu, oczyszcza się samoistnie i nie wymaga specjalnych zabiegów higienicznych. Nie wkładaj do niego żadnych wacików na patyczkach, własnego palca czy skręconych chusteczek higienicznych. Możesz w ten sposób podrażnić bardzo delikatne błony śluzowe maluszka oraz wepchnąć zgromadzoną w nim wydzielinę głębiej. Jeśli smyk ma bardzo zatkany nosek, oczyść go za pomocą aspiratora, np. Marimer.
Zabiegiem kończącym pielęgnację jest przemycie całej twarzy dziecka gazikiem zmoczonym w przegotowanej i wystudzonej wodzie. Pamiętaj, żeby szczególnie dokładnie umyć okolice ust, gdzie zbiera się najwięcej bakterii!
Źródło: Redakcja dziecko24.pl











