Kategoria: Zdrowie dziecka
Pielęgnacja główki i twarzy niemowlęcia
23 październik 2009
O ile wieczorne kąpiele sprawiają maluszkom wiele radości, o tyle mycie buzi, przemywanie oczu, czy czyszczenie noska nie jest przez nie zbytnio lubiane. Jednak mino grymasów dziecka, nie wolno ci zaprzestać tej codziennej pielęgnacji!
Najmniej kłopotów sprawiają włoski dziecka – przynajmniej początkowo. Noworodkowi możesz myć główkę tym samym preparatem, którego używasz do ciała dziecka. Po prostu podczas codziennej kąpieli delikatnie przemyj jego główkę – ale uwaga, zrób to na samym końcu kąpieli. Jeśli bowiem zaczniesz mycie dziecka właśnie od główki, przez którą „ucieka” najwięcej ciepła, maleństwo szybko zmarznie w wodzie. Gdy smyk nieco podrośnie, zaopatrz się w szampon dla niemowląt – koniecznie taki, na opakowaniu którego widnieje informacja, że nie powoduje podrażnień oczu. Ale podczas kąpieli i tak uważaj, żeby preparat nie dostał się do delikatnych oczu malucha, bo może to zrazić go do mycia głowy. Jeśli dziecko nie ma ciemieniuchy ani bardzo przetłuszczających się włosów, wystarczy, jeśli będziesz je myć szamponem raz lub dwa razy w tygodniu. Pamiętaj, żeby nie przesadzić z ilością szamponu – wystarczy kropla. W przeciwnym razie będziesz mieć trudności ze spłukaniem piany.
Każdego dnia, np. po kąpieli lub po porannej drzemce, należy przemyć dziecku gazikiem oczy. Większość maluchów nie lubi tego zabiegu, jednak jest on konieczny do utrzymania prawidłowej higieny maluszka i uchronienia go przed chorobami oczu. Przygotuj wcześniej ampułki z solą fizjologiczną, np. Physiodose (lub wystudzoną, przegotowaną wodę) i kilka wyjałowionych gazików. Nasącz pierwszy gazik solą fizjologiczną (odciśnij jej nadmiar) i przemyj delikatnie jedno oko dziecka, ruchem od zewnętrznego kącika do nasady noska (każde przemycie nowym wacikiem). Następnie weź czysty, suchy wacik i wytrzyj oko (ruchem w tym samym kierunku). Do przemycia drugiego oczka użyj nowych wacików. To bardzo ważne, żeby za każdym razem stosować świeży wacik! Do tego zabiegu nie używaj wywaru z herbaty czy ziół (np. rumianku), bo mogą one wywołać reakcję alergiczną.
Wśród niektórych rodziców wciąż panuje błędne przekonanie, że po kąpieli należy wyczyścić dziecku uszy, mimo że pediatrzy i pielęgniarze stale ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami takich działań. Powtórzmy więc jeszcze raz: nie można niczego wkładać do kanału słuchowego dziecka! Jedyne, co możemy czyścić, to zewnętrzną część małżowiny. Natomiast wkładanie pałeczek, palca, zwiniętych rożków chusteczek, zakończeń spinek do włosów czy czegokolwiek innego do ucha smyka może skończyć się dla niego tragicznie! Ucho oczyszcza się naturalnie, a wszelkie próby wyczyszczenia go mogą spowodować jeszcze głębsze wepchnięcie woskowiny do środka. Jeśli uważasz, że uszy twojego maluszka nie oczyszczają się prawidłowo, powiedź o tym lekarzowi, a on przepisze specjalne preparaty ułatwiające wydobywanie się woskowiny, np. A-cerumen. Nigdy jednak samemu nie próbuj „domowymi sposobami” usuwać jej nadmiaru. Pielęgnacja uszu niemowlęcia ogranicza się jedynie do przetarcia małżowiny usznej miękkim ręczniczkiem, myjką lub gazikiem.
Podobnie jak w przypadku uszu, także oczyszczanie noska niemowlęcia niestety często wyzwala fantazję rodziców. Wnętrze nosa, tak samo jak uszu, oczyszcza się samoistnie i nie wymaga specjalnych zabiegów higienicznych. Nie wkładaj do niego żadnych wacików na patyczkach, własnego palca czy skręconych chusteczek higienicznych. Możesz w ten sposób podrażnić bardzo delikatne błony śluzowe maluszka oraz wepchnąć zgromadzoną w nim wydzielinę głębiej. Jeśli smyk ma bardzo zatkany nosek, oczyść go za pomocą aspiratora, np. Marimer.
Zabiegiem kończącym pielęgnację jest przemycie całej twarzy dziecka gazikiem zmoczonym w przegotowanej i wystudzonej wodzie. Pamiętaj, żeby szczególnie dokładnie umyć okolice ust, gdzie zbiera się najwięcej bakterii!
Źródło: Redakcja dziecko24.pl
Każdego dnia, np. po kąpieli lub po porannej drzemce, należy przemyć dziecku gazikiem oczy. Większość maluchów nie lubi tego zabiegu, jednak jest on konieczny do utrzymania prawidłowej higieny maluszka i uchronienia go przed chorobami oczu. Przygotuj wcześniej ampułki z solą fizjologiczną, np. Physiodose (lub wystudzoną, przegotowaną wodę) i kilka wyjałowionych gazików. Nasącz pierwszy gazik solą fizjologiczną (odciśnij jej nadmiar) i przemyj delikatnie jedno oko dziecka, ruchem od zewnętrznego kącika do nasady noska (każde przemycie nowym wacikiem). Następnie weź czysty, suchy wacik i wytrzyj oko (ruchem w tym samym kierunku). Do przemycia drugiego oczka użyj nowych wacików. To bardzo ważne, żeby za każdym razem stosować świeży wacik! Do tego zabiegu nie używaj wywaru z herbaty czy ziół (np. rumianku), bo mogą one wywołać reakcję alergiczną.
Wśród niektórych rodziców wciąż panuje błędne przekonanie, że po kąpieli należy wyczyścić dziecku uszy, mimo że pediatrzy i pielęgniarze stale ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami takich działań. Powtórzmy więc jeszcze raz: nie można niczego wkładać do kanału słuchowego dziecka! Jedyne, co możemy czyścić, to zewnętrzną część małżowiny. Natomiast wkładanie pałeczek, palca, zwiniętych rożków chusteczek, zakończeń spinek do włosów czy czegokolwiek innego do ucha smyka może skończyć się dla niego tragicznie! Ucho oczyszcza się naturalnie, a wszelkie próby wyczyszczenia go mogą spowodować jeszcze głębsze wepchnięcie woskowiny do środka. Jeśli uważasz, że uszy twojego maluszka nie oczyszczają się prawidłowo, powiedź o tym lekarzowi, a on przepisze specjalne preparaty ułatwiające wydobywanie się woskowiny, np. A-cerumen. Nigdy jednak samemu nie próbuj „domowymi sposobami” usuwać jej nadmiaru. Pielęgnacja uszu niemowlęcia ogranicza się jedynie do przetarcia małżowiny usznej miękkim ręczniczkiem, myjką lub gazikiem.
Podobnie jak w przypadku uszu, także oczyszczanie noska niemowlęcia niestety często wyzwala fantazję rodziców. Wnętrze nosa, tak samo jak uszu, oczyszcza się samoistnie i nie wymaga specjalnych zabiegów higienicznych. Nie wkładaj do niego żadnych wacików na patyczkach, własnego palca czy skręconych chusteczek higienicznych. Możesz w ten sposób podrażnić bardzo delikatne błony śluzowe maluszka oraz wepchnąć zgromadzoną w nim wydzielinę głębiej. Jeśli smyk ma bardzo zatkany nosek, oczyść go za pomocą aspiratora, np. Marimer.
Zabiegiem kończącym pielęgnację jest przemycie całej twarzy dziecka gazikiem zmoczonym w przegotowanej i wystudzonej wodzie. Pamiętaj, żeby szczególnie dokładnie umyć okolice ust, gdzie zbiera się najwięcej bakterii!
Źródło: Redakcja dziecko24.pl
Zobacz podobne materiały:
Morfologia krwi pod mikroskopem |
Jak dbać o skórę małego dziecka? |
Raczkowanie |
Atopowe zapalenie skóry |







