Dbałość o zdrowie dziecka warto zacząć od własnych czterech kątów.
Dzieci, tak jak dorośli, mają różne upodobania co do temperatur, jedne lubią ciepło, innym chłód nie przeszkadza. Nie dajmy się jednak zwariować i starajmy się utrzymać w domu temperaturę w okolicach 20 stopni (w nocy może ona być nawet niższa), a patrząc na termometr zewnętrzny nie podkręcajmy przesadnie kaloryferów. Koniecznie należy pamiętać o wietrzeniu pomieszczeń, w których się śpi, zwłaszcza wieczorem. Okna powinny być otwarte przez około 15 minut. Wietrzenie mieszkania tuż przed wyjściem na spacer (czy nawet porannym wyjściem do przedszkola) jest świetną okazją do oswojenia organizmu (nie tylko dziecka) z mroźnym powietrzem czekającym na nas na dworze.
Zdrowe dziecko powinno spędzać trochę czasu na dworze codziennie, ale jeżeli mróz jest naprawdę duży lub wieje zimny wiatr, lepiej z wyjścia zrezygnować. Ważna jest temperatura odczuwalna, ponieważ w słoneczny dzień, nawet przy temperaturze -10 stopni może być bardzo przyjemnie, a kiedy indziej, przy dużej wilgotności powietrza i wietrze, temperatura 0 stopni wyda się przenikliwym chłodem. Rozsądne wydaje się jednak unikanie temperatury poniżej -10 stopni w przypadku niemowląt. Podniesiona temperatura u dziecka czy kaszel są zdecydowanym przeciwwskazaniem do zimowych spacerów, ale niezbyt silny katar już nie. Czasami nawet spacer może przynieść ulgę zakatarzonemu noskowi.
JAK UBRAĆ DZIECKO NA ZIMOWY SPACER?
Ubranie dziecka na spacer to dla wielu rodziców, szczególnie tych świeżo upieczonych, prawdziwe wyzwanie. Tymczasem zasada jest prosta: dziecko leżące (w wózku, na sankach) powinno być ubrane cieplej niż rodzic – jedynie o jedną warstwę, a dziecko biegające, trochę lżej niż statecznie poruszający się opiekun. Warto ubierać dziecko „na cebulkę” ponieważ to dodatkowo chroni dziecko (pomiędzy warstwami ubrania znajduje się powietrze, które staje się izolatorem), daje też możliwość zdjęcia warstwy, gdy na przykład słońce przygrzeje i maluchowi zrobi się zbyt gorąco. Lepiej i wygodniej dla samego dziecka jest przecież zdjęcie jednej warstwy kiedy to konieczne niż zakładanie kolejnej co jest czynnością dość stresującą dla tych najmłodszych dzieci.
JAKIE WASRTWY ZAWIERA UBIÓR NA „CEBULKĘ”?
Warstwy "cebulki" to:
- majtki, koszulka (raczej z długim rękawem), rajstopy,
- bluza lub sweter, spodnie, skarpetki,
- kurtka lub płaszcz albo kombinezon, najlepiej z kapturem (ten dokładnie chroni ciało dziecka przed wpływem zimna),
- czapka, szalik, rękawiczki.
Pamiętajmy, aby ubrania nie były zbyt obcisłe, bo to hamuje krążenie i krępuje ruchy, ani zbyt luźne, bo wówczas łatwo wnika pod nie zimne powietrze. Unikajmy ubrań z dużymi dekoltami, zamiast nich wybierzmy golfy lub kołnierzyki, ale warto zwrócić też uwagę na to, żeby metalowy zamek pod szyją nie ziębił, a kurtka zbyt luźno nie wisiała na dziecku. Zimą lepiej sprawdzają się tkaniny grubsze, mięsiste, puszyste.
Największym wrogiem zimowych zabaw jest przemoknięcie, dlatego dobrze jest, gdy wierzchnia warstwa wykonana jest z tkanin nieprzemakalnych, a na pupie i kolanach były specjalne, gumowe wzmocnienia. Dzieci cenią sobie również dodatkowe mankiety w rękawach i nogawkach, które chronią przed przedostawaniem się śniegu.
Bardzo ważnym elementem zimowego ubioru są buty. Przede wszystkim powinny one być ciepłe i wodoodporne. Kwestia koloru to już rzecz gustu. Ważne, żeby podeszwa pomagała utrzymywać równowagę i ograniczała możliwość ślizgania się. Wskazane by była ocieplana oczywiście od strony wewnętrznej.
Kiedy wybieracie się z dzieckiem na dłuższy spacer lub dalszą drogę pokonywaną na nogach warto mieć przy sobie zapasową parę skarpetek i rękawiczek. Nie zapominajcie również o nasmarowaniu twarzy specjalnym kremem ochronnym 15 minut przed wyjściem.
Kiedy twój maluch ma dość żywy temperament i niekoniecznie odpowiada mu grzeczne spacerowanie za rączkę, postaraj się o to, aby czas spędzony na dworze był dla niego dobrą zabawą. Warto wtedy wybrać aktywną zabawę, dzięki czemu dziecko nie zmarznie i dodatkowo pozbędzie się nadmiaru rozpierającej go energii. Oprócz nart, sanek, łyżw możemy pobawić się w: lepienie bałwana, lepienie fortecy i bitwę na śnieżki, robienie aniołka czy też orła, tropienie śladów czy rzucanie śnieżkami do celu.
SPACER Z MAŁYM DZIECKIEM
Dużo ostrożniej należy postępować z małym niemowlęciem czy noworodkiem. Zwłaszcza te pierwsze w życiu dziecka spacery zimową porą powinny być poprzedzone werandowaniem. Jak to zrobić? Ubierz maluszka tak jak na spacer, ułóż w wózku i postaw go przy otwartym oknie. Pamiętaj o posmarowaniu buzi tłustym kremem (wybierz ten dla dzieci).
Werandowanie rozpocznij w trzecim tygodniu życia. Powinno ono trwać 5–10 minut. Stopniowo wydłużaj je do 20–30 minut. Po kilku dniach takiego werandowania można wybrać się na pierwszy spacer.
Na początku może on trwać 20–30 minut, po kilku, kilkunastu dniach – godzinę lub nawet dwie. Wyjście z dzieckiem uzależnij jednak od pogody i nie sugeruj się jedynie wskazaniem termometru za oknem. Dla kilkutygodniowego niemowlęcia bezpieczniejszy jest spacer przy słonecznej pogodzie i temperaturze -5 stopni (to dolna granica) niż przebywanie na powietrzu przy temperaturze -1 i ulewie lub wichurze. Zdarza się, że temperatura przez nas odczuwana jest inna od tej, którą pokazuje termometr.
JAK UBRAĆ NOWORODKA NA ZIMOWY SPACER?
Wystarczy podwójna warstwa spodnich ubranek (body, kaftanik i śpioszki, sweterek lub dres) i kombinezon (powinien być luźny, bo powietrze pomiędzy nim a pozostałymi ciuszkami pełni funkcję izolatora). Rączki i nóżki muszą być dobrze przykryte – malutkie dziecko prawie się nie rusza. Na główce powinna obowiązkowo się znaleźć ciepła czapeczka (uszy, czoło powinny być zakryte), bo tak jak w przypadku dorosłej osoby najwięcej ciepła ucieka właśnie przez głowę.
Ponieważ dzieci często nie lubią ubierania, warto wybierać takie ubranka, które będą wygodne do zakładania, np. na zatrzaski, rzepy albo suwaki (bez mnóstwa guzików, troczków).
Na spód wózka możesz ułożyć kocyk, żeby od dołu nie podwiewało maleństwa.
Pamiętaj też, że nim zaczniesz ubierać dziecko przygotuj wózek, ubierz się sam, a dopiero na końcu dziecko. Dzięki takiej kolejności unikniesz przegrzania się i spocenia dziecka tuż przed samym wyjściem z domu.
Autor: Redakcja dziecko24.pl











