„Problem” pojawia się zazwyczaj około drugiego
roku życia, choć już wcześniej zdarzały się pewnie często momenty,
które wprawiały rodzinę w zakłopotanie. Kilkumiesięczni chłopcy
podczas kąpieli lub przy zmianie pieluszki często dotykają lub
nawet ciągną swoje genitalia. Ale takie zachowanie u niemowląt nie
wywołuje jeszcze konsternacji otoczenia. Natomiast gdy dwuletni
brzdąc biega po mieszkaniu (albo co gorsza – po sali w żłobku) z
rączką schowaną w majteczkach… Rodzice czują się zakłopotani,
znajomi nie wiedzą, jak zareagować. Tymczasem tego typu zachowania
są zupełnie normalne u dzieci! To dopiero kultura dorosłych, czyli
normy społeczne (które nie dotyczą przecież tak małych dzieci)
kwalifikują takie czy inne czynności jako wstydliwe lub
intymne.
Odkrywanie siebie
To całkowicie naturalne, że dzieci są ciekawe swojego ciała.
Większą jego cześć już zdążyły poznać, ale genitalia do tej pory
były najczęściej ściśle przesłonięte pieluszką. Gdy dwulatek uczy
się korzystać z nocnika, przestaje chodzić w pieluchach. Może więc
nareszcie zająć się poznawaniem tych ostatnich zakątków własnego
ciała. Dotykanie, szczypanie czy pocieranie miejsc intymnych jest
taką samą formą uczenia się siebie, jak wkładanie stópek do buzi w
wieku niemowlęcym! Dziecko nie rozumie, że genitalia są objęte
kulturowym tabu – bo skąd miałoby o tym wiedzieć? „Testowanie” ich
nie jest ani zwyrodnieniem, ani przedwczesnym zainteresowaniem
seksem.
Wiele zależy od twojej reakcji
Nadmierne zainteresowanie genitaliami mija, tak samo jak np.
ślinienie się przy ząbkowaniu. Ale od tego, jak w takich sytuacjach
będą reagować rodzice maluszka, zależy jego rozwój emocjonalny i
seksualny. Nigdy nie krzycz na dziecko, gdy zauważysz, że dotyka
swoich miejsc intymnych. Nie karz go, nie obrażaj. Jeśli
zareagujesz przesadnie, twoja pociecha może poczuć się winna,
odrzucona. A przecież w jej mniemaniu nie robi nic złego! Dla
porównania – jak ty się poczujesz, jeśli dostaniesz naganę od
szefa, że drapiesz się po łokciu? Zdezorientowana? Niepewna, co
takiego zrobiłaś? Dla dziecka dotykanie penisa czy warg sromowych
jest tak samo naturalne, jak szczypanie czy klepanie innych części
ciała! Pamiętaj o tym zawsze i nie obwiniaj swojego szkraba o
jakieś zachowania dewiacyjne. Jeśli zauważysz, że dziecko dotyka
miejsca intymne, spróbuj odwrócić jego uwagę – pobawcie się w coś
razem, pokaż mu jakąś zabawkę, ułóżcie puzzle, porysujcie.
Badanie własnego ciała przez maluchy jest całkowicie normalne. Ale
jeśli dziecko zbyt często dotyka miejsc intymnych, może to być
znak, że brakuje mu twojego ciepła (może ostatnio macie dla siebie
mniej czasu?), albo że w ten sposób maluszek stara się poradzić
sobie z frustracją, napięciem, lękiem. Wówczas dotykanie genitaliów
będzie się powtarzać w podobnych sytuacjach, a szkrab będzie
wcześniej zachowywać się niespokojnie. Co w takiej sytuacji możesz
zrobić? Dostarczyć mu więcej ciepła! Niech czuje, że jesteś przy
nim i obronisz go przed całym złem tego świata! Przytulajcie się
częściej, spędzajcie ze sobą jak najwięcej czasu. A jeśli musicie
się rozstać, niech z twoim maluchem zostanie… mięciutki pluszowy
miś, który rozwieje wszelkie dziecięce troski i pod twoją
nieobecność będzie czuwał nad samopoczuciem smyka.
Redakcja dziecko24.pl











