dziecko24.pl - porady pediatryczne online

Logowanie: Rejestracja

Jesteś tutaj: Strona główna > Porady

Partnerzy Strategiczni

  • Polfa Warszawa
  • Sequoia Science For Health And Life
  • Polfa Łódź

Galeria zdjęć konkursowych

doroti27

» Zobacz inne zdjęcia

W oparciu o podane kryteria znaleźliśmy 55 odpowiedzi prezentowanych poniżej:

« Początek · 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 · Następny · Koniec »

  • ama100

    17 maj 2012

    'Mam córeczkę 4,5 letnią. Problem polega na tym, że jest ona troszkę otyła. Nie je dużo. Pani w przedszkolu mówi, że zjada jedną kromkę na śniadanie, troszkę zupy i drugie, podwieczorków nie je wogóle, a później w domu na kolację też jedną kromkę. Słodyczy prawie wogóle nie je, żadnych fast foodów, chipsów. No może raz w miesiącu jak gdzieś wyjedźamy, to jej pozwolimy. W domu też duzo nie je. Czasami w weekend nie je sniadań, dwie łyżki zupki na obiad, na drugie danie zje surówkę i mięso, a ziemniaczków, to mało, jakiś owoc na powieczorek, budyń, kisiel... i lekka kolacja. Wypija około 1 litra płynów dzienniei są to raczej herbatki: melisa, rumiane, lipa, herbata z cytryną,sok z malin robiony własnoręcznie lub z róży, lub z sosny jak ma kaszel,woda mineralna. Bardzo żadko sika, bo trzy razy dzienni i to trzeba ją przypilnować. Rano, jak wróci z przedszkola, bo w przedszkolu nie ma szans, bo twierdzi że jest brudno i wiecz orem przed snem. Zastanawiałam się, skąd wynika jej otyłość. Do przdszkola chodzi na nogach, jeździ na hulajnodze, biega, więc ruchu ma sporo. Zastanawiałam się, czy przypadkiem organizm nie zatrzymuję wody. Dodam, iż mamy drugą córeczkę, jest dużym łasuchem a jest szczupła. Proszę o pomoc

  • Kati78

    30 marzec 2012

    Witam serdecznie, Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem napisać, choć do tej pory liczyłam, że coś się zmieni i nie będzie takiej potrzeby. Problem dotyczy rocznego niejadka. W szczególności obiadowego. Najchetniej zjada kaszki. To chyba jednak trochę mało jak na urozmaicenie diety. Porady, że kiedy zgłodnieje samo da znać nie działają. Moje 1 roczne dziecko przesypia całą noc bez problemów. Po przebudzeniu zupelnie nie domaga się ani jedzenia ani butelki. Kiedyś sprawdzałam go. Trwało to ponad 2 godziny i nic. Nigdy sam sie nie doprasza. To samo pora popołudniową. Chciałam zobaczyć kiedy sam poproszi. Po ponad siedmiu godzinach spasowałam bo bałam się, że zagłodze dziecko. A on i tak nic. Próbowałam wszyskiego...stałe pory, gotowałam sama, sloiczki, doprawiane słoiczki, dodawanie mleka lub kaszek do obiadków, dosładzanie, dosalanie, obiadki miksowane, w calości....i nic. W pomieszczeniu mamy zupelna ciszę. Dziecko staram sie wyciszać wcześniej przed posiłkiem, aby nie czuło sie oderwane posilkiem od zabawy. Nie dostaje żadnych przekąsek w międzyczasie czyli chrupek itp. Kiedy zjadło dobrze posiłek nagradzałam ciasteczkiem etc. NIC NIE DZIAŁA. A atrakcyjność jedzenia powoduje, że się nim bawi a nie je. Końcowo wszysko ląduję na podłodze. Próbowałam również jedzenia w towarzyswie z nami, zmisiami...i nic. Dziecko wyproznia sie regularnie z tedndencja do twardych stolców. No ale przy takiej samej checi do spozywania napojow to nic dziwnego. Dziennie wypija ok 200ml mleka i to wszysko. Próbowałam róznych kubeczków, różnych napojów...i nic.Chyba koniec końcem najbardziej akceptuje wodę z glukozą. Kilka łyczków. Sygnalizowałam ten problem juz kilku lekarzom. Mieszkam w UK i jest to tutaj zupełnie bagatelizowane. Powiedziano mi, że dzicko samo nie doprowadzi się jedzeniem do zgonu, albo radzono mi że powinnam sie wręcz cieszyć, bo nie będzie problemu otyłości. Pozostawiam to bez komentarza. W Polsce robiłam dziecku badania krwi. Oczywiście żelazo miał za niskie. Potem kuracja suplementacją. Ponownie badania i poprawa. A brak apetytu jak był tak jest. Czasem myślę nawet żeby sobie cos zrobić. Trafię do szpitala, najlepiej nieprzytomna i radź sobie świecie beze mnie. Boli mnie najbardziej to, że nikt mi nie chce pomóc. Nikt nie chce postawić diagnozy. Przecież powód jakis musi być. Boję sie o maoje dziecko i o siebie, bo mam wrażenie, że tracę nie tylko kontrole nad tym co się dzieje ale i nad sobą. POMOCY!!!

  • meg1502

    29 grudzień 2011

    Dzien dobry. Mam pytanie, czy 2 letnie dziecko ktore lubi slodycze, ograniczam podawanie ich, ale srednio codziennie zjada kosteczke czekoladki,czy pol jajka niespodzianki, do tego ma dobry apetyt i jego dieta jest bogata w owoce, zupki warzywne i meisne, soki, wazy niecałe 15 kilogramow- w marcu konczy 2 lata, moze dostac cukrzyce? Czy spozywanie slodyczy wplywa na powstanie cukrzycy? Dziecko rozwija sie prawidlowo, jest aktywne fizycznie, nikt w rodzinie nie miał cukrzycy. Dziekuje za odpowiedz

  • mamalenki1

    12 grudzień 2011

    przy wizycie odnośnie zmiany mleka zapytałam pediatrę czy moja córka 2 letnia ma prawidłową wagę,waży 14,700kg przy wzroście ok 89cm pani doktor powiedziała iż mieści się w 75 centylu,co to znaczy? według mnie mała jest "ubita" i w porównaniu z równolatkami jest sporo większa dodam iż urodziła się w 32 tc przez cc ważyła 3000g i miała 50 cm dodam iż oboje z mężem jesteśmy średniego wzrostu i mamy nadwage i stąd moje obawy bilans mamy dopiero po świętach,pozdrawiam

  • Mirka1201

    20 październik 2011

    Chcialam zapytac o podawanie tranu norweskiego dziecku ktore ma niecale 3 lata i dziecku ktore ma 11 m-cy. Jak to jest z tym tranem? w ulotce pisze ze od 6-7 tyg zycia mozna dawac, natomiast ilu lekarzy tyle opinii. Jedni kaza dawac od 6 tyg, inni powyzej 3 roku zycia a jeszcze inni wogole bo po co. I czy jesli 11 miesieczne dziecko pije mleko modyfikowane Nan to czy moze dostawac tran? podobno w tranie jest 200% dziennej dawki wit D a w mleku mm tez jest wit D Wiec jak to jest z tym tranem? kiedy i komu nalezy podawac

« Początek · 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 · Następny · Koniec »

Tagi: