dziecko24.pl - porady pediatryczne online

Logowanie: Rejestracja

Jesteś tutaj: Strona główna > Porady

Partnerzy Strategiczni

  • Polfa Warszawa
  • Sequoia Science For Health And Life
  • Polfa Łódź

Galeria zdjęć konkursowych

gosianati

» Zobacz inne zdjęcia

W oparciu o podane kryteria znaleźliśmy 622 odpowiedzi prezentowanych poniżej:

« Początek · 1 2 3 4 5 6 7 8 ... 122 123 124 125 · Następny · Koniec »

  • Tkama

    16 maj 2012

    Witam. Mój syn prawie od urodzenia ma problemy ze skórą. Suche miejsca na pośladkach, teraz pojawiły się czerwone swędzące plamy na dekolcie i bardzo czerwone policzki. Testy alergiczne z krwi nie wykazały uczulenia. A problem się nasila. Nie wprowadzam nic nowego do diety dziecka, nie zmianiam płynu do mycia ciała ani proszku do prania. Nie pomagają Zyrtec, Clemastin, Ketotifen, Claritine. Syn przez swędzącą skóre jest cały czas poddenerwowany, źle śpi. Stosuję emolienty od urodzenia dziecka. Hydrokortizon do smarowania doraźnie tez nie pomaga na te zmiany. Zauważyłam, że podczas stresu syn zaczyna się momentalnie drapać szyję i głowę. Byłam u alergologa, dermatologa i nic. W domu dziecko ma zapewniony spokój. Jak mu mogę pomóc? Czy jeszcze może wykonać jakieś badania? a najważniejsze: Czym mogę złagodzić świąd skóry?

  • asiulaaa213

    15 maj 2012

    Witam moja 3 miesieczna corka uwielbiala sie kapac,sprawialo jej to niesamowita przyjemnosc smiala sie kwiczala,a od tygodnia niesamowicie krzyczy placze nie wiemy co robic.temp.wody jest zawsze taka sama sprawdzamy za pomoca termometru nic nie zmienilismy zadnego plynu wszystko robimy tak samo od samego poczatku.czym moze byc spowodowany placz naszej corki

  • mariposa7

    09 maj 2012

    Moja córka ma 5 lat. Trzy tygodnie temu dostała augmentin bo miała zapalenie gardła. Od tego momentu zaczął sie problrm z wypróznianiem. Najpierw po zakończeniu kuracji nie robiła 5 dni, po podaniu lekarstwa zrobiła twarde bobki. Potem minęły 4 dni i też nic. Podawałam sliwki suszone, błonnik, herbatkę z suszonych śliwek, jogurty, tarte jabłko i nic. Muszę też powiedzieć , że moja córka ma głupi nawyk wciagania kupy, bo jak sie bawi to nie ma czasu jej zrobić. Dzisiaj chę jej podac czopek glicerynowy bo juz nie wiem co mam robić. Czy to może być nawykowe zaparcie i musze isc z nią do lekarza? Czy potzrebuje lewatywy. Już nie wiem co robic. Wcześniej robił kupkę co dwa dni wielką jak stodoła.

  • olgagoral

    03 maj 2012

    Witam. Dziś moje pytanie dotyczy odrobaczenia dziecka, w styczniu poprosiłam lekarkę o taką kurację, gdyż niepokoiły mnie objawy takie jak ciągły katar, kaszel, zgrzytanie zębami... Kaszel ustał na 3 miesiące, teraz znów powróciło wszystko, kaszel, katar, zgrzytanie zębami w nocy. Zastanawiam się, czy możliwe jest, aby to było przez pasożyty i czy ponowna dawka środka na pasoożyty nie będzie niebezpieczna? Prosze o pomoc, bo mojej lekarce trzeba mówić co ma robić:)

  • Kasiulek1312

    02 maj 2012

    Chciałabym zadać pytanie o dietę 2 letniego dziecka. Synek ma 2 lata i waży chyba ok. 11 kg. Nie jestem pewna jakie porcje i jak często takie dziecko powinno jeść. Sama pewnie nie miałabym wątpliwości, ale moi dziadkowie cały czas twierdzą, że synek je za mało. Synek dostaje zaraz po przebudzeniu o 6-7 rano 200 ml lub czasem więcej kaszki na mleku modyfikowanym, potem np. kilka winogron lub kawałek innego owocu. Około godziny 9-10 drugie śniadanie - parówka plus np. pół lub cały średni pomidor, ogórek kiszony, rzodkiewka (lub jajecznica z jednego, dwóch jajek ze szczypiorkiem i masłem). Zawsze do tego jakieś 2-3 warzywa. Pomiędzy drugim śniadaniem a obiadem daję synkowi czas na to, by zgłodniał, więc nie daję nic do jedzenia, chyba, że prosi o herbatnika itp. Obiad w zależności kiedy synek zaśnie i o której jadł śniadanie – ok. 13 lub 15. Między śniadaniem - drugim a obiadem robię przerwę ok. 4-5 godzin, gdyż inaczej synek nie jest głodny. Na obiad w zależności od apetytu synka - czasami mała ilość warzyw plus trochę mięska a czasami cały kotlet schabowy, miseczka fasolki szparagowej, czasem tylko 2 knedle z truskawkami i za chwilę jakieś warzywo albo tylko sam makaron, bo właśnie na to ma ochotę lub naleśnik. Po obiedzie jeśli ma chęć - owoc, jogurt, ciasteczko i ok. 19-20 kolacja - w zależności od tego co było na śniadanie i na co dziecko ma ochotę - podobnie jak na śniadanie, czasem do tego dodatkowo butelka ok. 150 ml kaszki albo sama kaszka ok. 210 ml. Nie daję synkowi słodyczy - jedynie chrupki lub krakersiki, ciastka zbożowe, czasem paluszki, ew. ze słodszych produktów - suszona żurawina lub morele. Nie zmuszam synka do jedzenia. Jeśli nie chce jeść to nie wciskam, czekam aż będzie głodny, między posiłkami staram się nic nie dawać, ew. owoc, jogurt, warzywo do schrupania. Dziecko jest wesołe, zdrowe. Chciałam się spytać, czy taka dieta, godziny jest ok. Czy pierwsze śniadanie powinno być konkretniejsze a na drugie coś małego, np. jogurt, owoc, czy tak jak ja daję jest w porządku? Może dziecko nie powinno jeść tak obfitego drugiego śniadania? Czasami synek nie bardzo ma chęć na obiad. Mam też prośbę o radę - jak mogę wytłumaczyć mojej babci, że dokarmianie co chwilę dziecka i dawanie mu słodyczy nie wpływa korzystnie na jego rozwój, zdrowie, i zaburza nawyki żywieniowe a nawet może stać się powodem, dla którego dziecko stanie się niejadkiem. Gdy przyprowadzam synka po 2 śniadaniu do babci ona już wpycha mu kanapkę a za chwilę je obiad a jak zje za mało (mało wg babci) to za 2-3 godziny po drzemce znów ma podany obiad a po obiedzie ok. 1-2 godziny znów kanapkę, szynkę cokolwiek byleby go zapchać - wszystko naraz - owoce, mięso, bułka - byleby tylko dziecko coś jadło. Babcia uważa, że dziecko powinno jeść słodycze i czekoladę - bo niektóre czekoladki zawierają wapń, że powinno pić mleko krowie, bo jest b. zdrowe (mój synek pije modyfikowane i je naturalne jogurty), babcia daje mu rodzynki nawet 7 dużych naraz. Tłumaczę, że przez to traci apetyt i jak po obiedzie tyle je to potem nie chce kolacji a ok 3 w nocy budzi się głodny. Poza tym zepsują mu się zęby. Babcia na to odpowiada, że opowiadam głupoty, myśli, że nie znam się na diecie dziecka, bo wszyscy wokół robią inaczej. Jakie argumenty będą przekonujące? Szkoda mi też synka. Kiedyś jadł z apetytem każdy posiłek. Teraz nie zasiada już z taką chęcią do stołu, bo ciągle ma pełny brzuszek. Babcia wpycha mu jedzenie na siłę do buzi, synek odwraca głowę a ona podaje z drugiej strony i nawet przytrzyma czasem z tyłu głowę, by nie odchylił głowy. Choć synek jak nie chce to i tak wypluje, ale boję się, że dziecko się przez to stresuje i może stracić chęć do jedzenia a kiedyś był wielkim smakoszem. Czasem babcia tłumaczy, że daje mu np. rodzynki, bo on sam chciał, ale ja się złoszczę, bo uważam, że dziecko musi mieć czas, by zgłodnieć. Poradźcie co robić!

« Początek · 1 2 3 4 5 6 7 8 ... 122 123 124 125 · Następny · Koniec »

Tagi: